Na trop obrazów wpadli sami gdańscy muzealnicy, wertując katalog dzieł sztuki wydany przez Fundację Dziedzictwa Pruskiego. Fundacja ta opiekuje się najważniejszymi berlińskimi muzeami. Niemcy, inwentaryzując swe zbiory, odkryli, że mają w magazynach dzieła, których pochodzenie jest nieudokumentowane. Opisali je w katalogu.
– Katalog był wydany w niewielkim nakładzie – 200 egzemplarzy. Nasi specjaliści, porównując jego zawartość z przedwojennymi inwentarzami gdańskich muzeów, odkryli kilka płócien i rzeźbę pochodzące z naszej kolekcji – mówi „Rz” rzecznik prasowy Muzeum Narodowego w Gdańsku Małgorzata Posadzka.