Gdy myślimy o kluczowych ukraińskich politykach z okresu międzywojennego, to poza Symonem Petlurą przychodzi nam na myśl tylko jedna osoba: Stepan Bandera. Ten ostatni przesłania zresztą całą najnowszą historię polsko-ukraińskich relacji. Byli jednak i inni, być może nawet od Bandery ważniejsi, a dziś są zapomniani. Jednym z nich jest Wasyl Mudry, będący przykładem przynoszącego pozytywne (co wcale nie oznacza, że bezproblemowe) efekty układania się Ukraińców z Polakami w II Rzeczpospolitej.
Wasyl Mudry był działaczem Towarzystwa „Proswita” (istniejąca od 1868 r. ukraińska organizacja społeczno-oświatowa), a przez pewien czas także m.in. sekretarzem tajnego Uniwersytetu Ukraińskiego we Lwowie. Bardziej znany jest jako redaktor naczelny gazety „Diło”, wydawanego we Lwowie największego ukraińskiego pisma w II RP. Od 1935 do 1939 r. był przewodniczącym UNDO (Ukraińskie Zjednoczenie Narodowo-Demokratyczne, największa ukraińska partia polityczna w II RP) i wicemarszałkiem Sejmu, a także prezesem Ukraińskiej Reprezentacji Parlamentarnej.
Mówiąc w największym skrócie: o ile Bandera chciał doprowadzić do powstania niepodległej Ukrainę akcjami terrorystycznymi, wymierzonymi przeciwko Polsce, o tyle Mudry działał przede wszystkim na rzecz poprawy sytuacji Ukraińców pracą pozytywistyczną, budując podstawy funkcjonowania tej społeczności, rozwijając szkoły, organizacje społeczne, spółdzielnie, przedsiębiorstwa. Usiłował doprowadzić do porozumienia z polskimi władzami, co szło bardzo ciężko. Tym bardziej że miał przeciwko sobie antagonistów zarówno polskich, jak i ukraińskich.
Czytaj więcej
Szoah, czyli Zagłada, to jedna z najtragiczniejszych kart w historii ludzkości, a niestety i my m...
„Normalizacja”, czyli Ukraińcy a rząd II RP
Niedawno we Lwowie wyszła trzytomowa publikacja „Василь Мудрий. Мистецтво можливого: демократ в епоху диктатур і тоталітаризму” („Wasyl Mudry. Sztuka możliwości: demokrata w epoce dyktatur i totalitaryzmu”), pod redakcją naukową Oli Hnatiuk i przy współpracy z Mirosławem Czechem (wydawnictwo Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego). Blisko dwa tysiące stron tych trzech książek to przede wszystkim artykuły, listy i przemówienia Mudrego z okresu międzywojennego. Co prawda, w obszernym posłowiu jest też mowa o okresie późniejszym, ale to nie jest tematem publikacji (a może szkoda). Wartość dodaną stanowi słownik postaci, o których czytamy w dwóch pierwszych tomach.