„Pewna kobieta z Saksonii bardzo pragnęłaby mieć z Panem dziecko. Oczywiście jest to pragnienie dość niezwykłe. Ten list może do Pana nie dotrzeć. Może czuje się Pan już za stary, aby mieć dziecko, może porzucił już tę myśl. Mimo wszystko powinien dać Pan początek nowemu życiu, jest to moje największe marzenie” – nie owijała w bawełnę w liście do Hitlera niejaka Friedel S. Z kolei baronowa Elsa von Kilvein zdradziła kanclerzowi, że marzy, aby „umrzeć wpatrzona w Pańską fotografię, i już poza Panem nic więcej nie oglądać”. Gospodyni domowa Rosa S. zapewniała polityka, iż „mąż stał się mi obcy, gdyż w sercu noszę kogoś lepszego… chcę być tylko Twoja”.