Uważa się ich za potężną dynastię polityczną, choć ich rzeczywisty wpływ na losy kraju był często iluzoryczny. Traktuje się ich jak amerykańską rodzinę królewską, mimo że tak naprawdę są potomkami ubogich irlandzkich prowincjuszy, którzy jak miliony ich rodaków uciekli za ocean z rodzinnej wyspy w poszukiwaniu chleba. Stawia się ich jako wzór oddanej sobie rodziny, chociaż więcej w niej było patologii niż miłości. Wreszcie, uważa się ich za niezachwianych obrońców prawa i swobód obywatelskich, choć w rzeczywistości zbili fortunę na przestępczości i niejasnych związkach z organizacjami o charakterze mafijnym.