Paweł Łepkowski: Adolf Hitler – od hodowli psów do Holokaustu

Pewnego wiosennego poranka 1915 r. do okopu niemieckich żołnierzy stacjonujących we francuskiej wsi Fromeless, niedaleko granicy belgijskiej, wbiegł goniący szczura pies o wyglądzie foksteriera.

Publikacja: 27.06.2024 21:00

Adolf Hitler i Ewa Braun ze swoimi psami. Słynna Blondi była ostatnim z 14 psów należących do Hitler

Adolf Hitler i Ewa Braun ze swoimi psami. Słynna Blondi była ostatnim z 14 psów należących do Hitlera i prawdopodobnie 13. owczarkiem niemieckim (te wcześniejsze także nosiły to imię). Ewa Braun była właścicielką dwóch terierów szkockich: Negusa i Stasi

Foto: Bundesarchiv/wikimedia commons

Żołnierze doskonale znali tego osobnika i bardzo cenili jego usługi deratyzacyjne. Pies jednak nie odwdzięczał ich sympatii. Nie dawał się głaskać, warczał na każdego, kto wyciągał do niego dłoń. Z wymowną pogardą odrzucał wszelkie poufałości. Mimo to był cenionym sprzymierzeńcem w świecie, w którym było dwóch wrogów: przeciwnik po drugiej stronie ziemi niczyjej oraz podstępny i skrytobójczy ciemięzca, czyli okopowy szczur. Foksterier, z wrodzonym instynktem zabójcy gryzoni, urastał do rangi szlachetnego obrońcy, który wspierał wysiłek wojska.

Tak zapewne postrzegał tego psa człowiek, który postanowił się z nim zaprzyjaźnić. Pierwsza próba poznania się im nie wyszła. Pies, oburzony natręctwem młodego mężczyzny, boleśnie ugryzł go w palec. Był dumnym i wolnym stworzeniem, które nie potrzebowało pana. Ale jaki pies może się oprzeć ciasteczkom i czekoladzie, którymi zaczął go częstować ów narzucający swoją przyjaźń gefrajter niemiecki?

 Emocjonalne więzi Adolfa Hitlera z psami

Po pewnym czasie łakomstwo przełamało opory zwierzęcia wobec natrętnego człowieka, który nazwał go Foxl, ponieważ pies polował na szczury zarówno w okopach angielskich, jak i niemieckich. Kilka dni później ktoś zgłosił przełożonym, że pracujący na tyle okopów gefrajter łącznościowy Adolf Hitler karmi psa czekoladą. Hitler za karę utracił kolejny przydział czekolady. Szczęśliwie dla Foxla, ponieważ kakao zawiera trującą dla psów teobrominę.

Czytaj więcej

Kto naprawdę był autorem „Mein Kampf”?

Ale od tej pory Hitler i Foxl byli nierozłączną parą, przemieszczającą się wraz z pułkiem po północnej Francji. Któregoś dnia w sierpniu 1917 r. jakiś kolejarz zaproponował Hitlerowi 200 tys. marek za Foxla. Oburzony Hitler odmówił. Jednak następnego dnia Foxl zniknął bez śladu. Hitler chciał go szukać, ale jego pułk ruszył w dalszą drogę. W umyśle człowieka, który nie miał przyjaciół, utrata tego psa obudziła różne mroczne myśli, w tym podejrzenia o kradzież lub o zdradę ze strony „angielskiego” pupila.

Autor przekonywał, że owczarek niemiecki jest najbardziej podobny do wilka i ma w sobie zalety pruskiego żołnierza: wierność, odwagę, wytrzymałość, pilność i posłuszeństwo

Przez kolejne ćwierć wieku Hitler próbował odnaleźć tę emocjonalną więź z innymi psami. Miał ich 13, niemal wyłącznie owczarki niemieckie, którym nadawał imiona Wolf lub Blondi. Dlaczego właśnie ta rasa? Jeszcze jako uczeń szkoły podstawowej przeczytał przesiąkniętą nacjonalizmem monografię Maxa von Stephanitza pt. „Owczarek niemiecki w słowie i obrazie”, której autor przekonywał, że pies ten jest najbardziej podobny do wilka i ma w sobie zalety pruskiego żołnierza: wierność, odwagę, wytrzymałość, pilność i posłuszeństwo – a więc cechy, jakich Hitler oczekiwał od swojego otoczenia i całego narodu niemieckiego. Przeciwieństwo owczarka stanowiły rasy gorsze, zwłaszcza samowolny, niezdyscyplinowany i kumulujący wszelkie złe cechy gatunku kundel, który w opinii Stephanitza był nieprzewidywalną mieszanką cech niepożądanych.

Kynologia niemiecka przyczyniła się do powstania zbrodniczej ideologii

Hitler i jego ideolodzy podchwycili przesłanie Stephanitza, że to nie przynależność do gatunku, ale rasa jest tym, co definiuje wartość osobniczą. Ten ideologiczny bełkot znalazł wyraz w „Pierwszym rozporządzeniu wykonawczym do ustawy o obywatelstwie Rzeszy” z 1935 r., w którym wprowadzono dwa pojęcia wywodzące się z niemieckiej kynologii: „domieszkę krwi” oraz „stopień mieszańca”. Żydów uznano za rasę szkodliwą, a Cyganów za mieszaninę najgorszych cech wielu ras. Wszelkie z nimi pokrewieństwo, czyli ową „domieszkę krwi”, przyjęto za czynnik zanieczyszczający dziedziczne cechy czystej rasy germańskiej.

Ten ideologiczny bełkot znalazł wyraz w „Pierwszym rozporządzeniu wykonawczym do ustawy o obywatelstwie Rzeszy” z 1935 r., w którym wprowadzono dwa pojęcia wywodzące się z niemieckiej kynologii: „domieszkę krwi” oraz „stopień mieszańca”

W ten oto sposób kynologia niemiecka niezamierzenie przyczyniła się do powstania jednej z najbardziej zbrodniczych ideologii w dziejach świata. Nikt nie wziął pod uwagę, że owczarek niemiecki był efektem wielu mieszanek hodowlanych. To Stephanitz, mieszając wiele psich ras ,doprowadził do narodzin w 1895 r. psa wabiącego się Hektor Linksrhein. Jego potomstwo stworzyło wzór rasowy owczarków niemieckich. A zatem wzorcowa rasa niemieckich psów pochodziła od mieszańca lub po prostu świadomie wyhodowanego kundla.

Żołnierze doskonale znali tego osobnika i bardzo cenili jego usługi deratyzacyjne. Pies jednak nie odwdzięczał ich sympatii. Nie dawał się głaskać, warczał na każdego, kto wyciągał do niego dłoń. Z wymowną pogardą odrzucał wszelkie poufałości. Mimo to był cenionym sprzymierzeńcem w świecie, w którym było dwóch wrogów: przeciwnik po drugiej stronie ziemi niczyjej oraz podstępny i skrytobójczy ciemięzca, czyli okopowy szczur. Foksterier, z wrodzonym instynktem zabójcy gryzoni, urastał do rangi szlachetnego obrońcy, który wspierał wysiłek wojska.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Historia świata
Gdy świat zostawił Saamów samych
Historia świata
Feldmarszałek Hindenburg kontra kapral Hitler
Historia świata
Krwawiący czarnoziem. Lwów, spleciona historia Ukraińców i Polaków
Historia świata
Zdobycie Bastylii. Rewolucja pożera własne dzieci
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Historia świata
Skomplikowane drogi Polaków do niemieckich oddziałów Schutza. Tak chcieli bronić Wołynia