Paweł Łepkowski: Czy Stalin dał się oszukać Hitlerowi?
Z perspektywy wielu dekad po wojnie spoglądamy na Stalina i Hitlera jako jednych z największych antagonistów w historii. Zapominamy przy tym, że przez wiele lat ci ludzie byli sobą wzajemnie zafascynowani. Uważali, że ustroje polityczne, które budują, są do siebie bardzo podobne.
3 lipca 1941 r. Stalin tłumaczył, dlaczego w 1939 r. doszło do podpisania przymierza z Niemcami: „Może ktoś zapytać: jakże mogło się zdarzyć, że rząd radziecki zdecydował się na zawarcie paktu o nieagresji z takimi wiarołomnymi ludźmi i potworami, jak Hitler i Ribbentrop? Czy rząd radziecki nie popełnił w tym wypadku błędu? Oczywiście, że nie! Pakt o nieagresji jest paktem pokojowym między dwoma państwami. Taki właśnie pakt zaproponowały nam Niemcy w 1939 r. Czy rząd radziecki mógł odrzucić tego typu propozycję?”
Dopiero po napaści Niemiec na ZSRR, której 83. rocznica mija jutro (22 czerwca), Stalin przyznał, że polityczny mezalians z nazistami był potrzebny tylko po to, żeby zyskać na czasie i wzmocnić sowieckie siły obronne. Oczywiście kłamał. Radzieckie siły zbrojne osiągnęły bowiem szczyt swojej gotowości bojowej już w 1939 r. i były zdolne dokonać śmiertelnego uderzenia prewencyjnego na Niemcy. Zresztą wiele wskazuje, że do tego właśnie się szykowały. Świadczy o tym rozkaz nr 113 z 11 grudnia 1938 r., stanowiący przykład realizacji nowej ofensywnej doktryny wojennej Armii Czerwonej.
Reklama
Pozostało jeszcze 86% artykułu
Czytaj więcej, wiedz więcej!
Rok dostępu za 99 zł.
Tylko teraz! RP.PL i NEXTO.PL razem w pakiecie!
Co zyskasz kupując subskrypcję?
- możliwość zakupu tysięcy ebooków i audiobooków w super cenach (-40% i więcej!)
- dostęp do treści RP.PL oraz magazynu PLUS MINUS.
W związku z dużą zmiennością produkcji energii ze źródeł odnawialnych – kluczowa staje się możliwość szybkiego i elastycznego reagowania na potrzeby systemu. Odpowiedzią jest magazynowanie energii w okresach jej nadmiaru i szybkie uwalnianie do sieci, kiedy jej brakuje.
Warszawski rynek nieruchomości od lat przyciąga inwestorów. Nic dziwnego, stabilne zyski i perspektywy długoterminowego wzrostu wartości są wyjątkowo kuszącą perspektywą. W obliczu inflacji, zmian stóp procentowych i rosnącego popytu na wynajem wiele osób zastanawia się, czy to dobry moment na zakup mieszkania w stolicy. Podpowiemy, co przemawia za inwestycją w warszawskie nieruchomości oraz opiszemy potencjalne ryzyka, które warto wziąć pod uwagę. Zanalizujemy aktualne ceny mieszkań i trendy rynkowe na 2025 rok. Dowiesz się również, gdzie szukać najlepszych ofert.