Oblegany gród

Największe miasto nad Dnieprem zdobywali Polacy, Kozacy, Tatarzy, Rosjanie i Niemcy. Przez 16 wieków swojej historii dzisiejsza stolica Ukrainy kilkukrotnie stawała na skraju całkowitego zniszczenia. Jednak zawsze potrafiła się odrodzić i zachować dawny blask.

Publikacja: 21.12.2023 21:00

Artur Orlonow, „Legenda o założeniu miasta przez Kija, Szczeka i Chorywa”

Artur Orlonow, „Legenda o założeniu miasta przez Kija, Szczeka i Chorywa”

Foto: Artur Orlyonov/history-ua.org

Michaił Bułhakow, który w roku 1913 po raz pierwszy odwiedził majestatyczny gród nad Dnieprem, pisał: „Na siedmiu wzgórzach wznosił się Kijów, gród wielce potężny i arcysłowiański”. Gdy przyjechał do dzisiejszej stolicy Ukrainy, stacjonował tam carski garnizon; Kijów był wówczas szybko rozwijającym się miastem Imperium Rosyjskiego zamieszkałym przez Rosjan, Ukraińców, Polaków i Żydów. Młody Bułhakow (wówczas 22-letni) nie mógł przypuszczać, że ten „gród arcysłowiański” niebawem zostanie znów przeorany przez działania wojenne, a bolszewicka partia, która wkrótce przejmie władzę nad Rosją, zamieni tę tętniącą życiem metropolię w szarzyznę, pustkę i beznadzieję. I że to wcale nie będzie w historii Kijowa czymś nadzwyczajnym.

Faktoria wikingów

Najstarsze kroniki wspominają o dzisiejszym Kijowie na koniec V w. Zachowała się nawet pierwsza nazwa miasta – Könugard – od nazwy faktorii handlowej wikingów. Lud morskich wojowników zbudował też tutaj port, przez który Dnieprem spławiano statki ze słowiańskimi niewolnikami do Morza Czarnego, by finalnie dostarczyć ich do Grecji albo Konstantynopola.

Kronikarz Nestor (mnich, hagiograf końca XI i początku XII w.) napisał, że w 862 r. dwóch wikingów z drużyny Ruryka opanowało Kijów i rządziło w nim przez 20 lat – aż do 882 r. Wtedy znienacka zaatakował ich książę Oleg – później ochrzczony przydomkiem Mądry. Uczynił on Kijów swoją stolicą. Takie były pierwsze odnotowane w historii dwa oblężenia miasta i taki był też początek Rusi Kijowskiej.

Polacy atakują

14 sierpnia 1018 r. do Kijowa weszli wojowie Bolesława Chrobrego. Późniejszy pierwszy król Polski zwieńczył w ten sposób „wyprawę kijowską”, której celem było osadzenie na tronie ruskim Świętopełka – zięcia Chrobrego. Aby zająć miasto, musiał na jego przedpolach stoczyć walkę z rycerzami księcia Jarosława – pretendenta do kijowskiego tronu. Odniósł zwycięstwo i przez dziesięć miesięcy rządził całym grodem. Zabrał ze sobą do Gniezna bogate łupy i setki Rusinów – niewolników. Popularna w Polsce legenda mówi o tym, że Chrobry, wjeżdżając do Kijowa, uderzył mieczem o Złotą Bramę, wskutek czego broń doznała uszczerbku. Szczerbiec – późniejszy miecz koronacyjny polskich królów – na pewno nie był w rękach Chrobrego w roku 1018 (wykluczyli to naukowcy) i na pewno nie uderzył w Złotą Bramę, ta bowiem powstała kilkanaście lat później.

Jan Matejko, „Bolesław Chrobry ze Świętopełkiem przy Złotej Bramie w Kijowie” (w czasie wyprawy w 10

Jan Matejko, „Bolesław Chrobry ze Świętopełkiem przy Złotej Bramie w Kijowie” (w czasie wyprawy w 1018 r.), obraz z 1884 r.

Jan Matejko/ Muzeum Narodowe w Krakowie

Chrobry nie odniósł jednak sukcesu politycznego. Jego zięć – Świętopełk – wkrótce został zaatakowany przez wojska Jarosława Mądrego i zginął w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach. Sam Kijów zaś odpadł od Polski, ale nie na długo. W 1069 r. zajął go Bolesław Śmiały, który na tronie osadził Izajasława. Nominat nie sprawdził się jako władca. Na przemian tracił tron i odzyskiwał. A gdy w 1079 r. spisek możnowładców doprowadził do wygnania Bolesława Śmiałego z Krakowa, Izajasław, pozbawiony sojusznika i opiekuna, przestał się liczyć. Rusią Kijowską rządzili zaś potomkowie Jarosława Mądrego.

Tatarska niewola

Historia wkrótce zatoczyła koło. Wiosną 1240 r. na zachód ruszyła wielka i dzika armia Batu-chana (wnuka Czyngis-chana). Mongolski przywódca chciał najpierw dotrzeć na ziemie dzisiejszej Ukrainy, złupić je, przezimować, a w kolejnym roku ruszyć dalej na zachód. Po drodze leżał wielki i bogaty Kijów zamieszkany wówczas przez 40 tys. ludzi, dysponujący armią dowodzoną przez namiestnika o imieniu Dmitrij. Oblężenie miasta rozpoczęło się w maju. Tatarska armia najpierw chciała wziąć gród głodem, ale to się nie udało. Latem na miejsce dotarły machiny oblężnicze. Tatarzy dodatkowo używali strzał z łuków z palącą się smołą, aby zapalać domostwa kijowian. Tarany spowodowały wyłomy w murach i na początku grudnia czambuły przekroczyły Złotą Bramę. Rozpoczęła się rzeź mieszkańców i wielki rabunek miasta. Większość kijowian zginęła z rąk Tatarów, spalono najważniejsze budynki – w tym cerkwie i sobór św. Zofii. Na zgliszczach swoją rezydencję zaczął budować tatarski namiestnik – baskak, który podejmował decyzje we wszystkich sprawach politycznych i administracyjnych. Z Kijowa wyjechał nawet metropolita Maksym.

Między Litwą a Tatarami

Trzeba było 120 lat, aby niewola tatarska dobiegła końca. Jesienią 1362 r. nad Sinymi Wodami (na południe od Kijowa) książę litewski Olgierd odniósł miażdżące zwycięstwo nad czambułami podlegającymi namiestnikowi Kijowa, wjechał dumnie do miasta i przyłączył je do Wielkiego Księstwa Litewskiego. Na kijowskim tronie osadził swojego syna Włodzimierza.

Wkrótce miała się rozpocząć era polonizacji miasta. W 1385 r. w Krewie doszło do zawarcia unii polsko-litewskiej, która dała fundamenty pod przyszłą Rzeczpospolitą. Rosnący w siłę król Władysław Jagiełło usunął z kijowskiego tronu Włodzimierza Olgierdowicza i zastąpił go Skirgiełłą – dotychczasowym namiestnikiem Wielkiego Księstwa Litewskiego. Aby podkreślić przynależność do Korony, to właśnie do Kijowa Spytko z Melsztyna (zaufany rycerz króla Jagiełły) zwołał rycerzy na wyprawę zbrojną przeciwko Tatarom, jednak wyprawa zakończyła się klęską w bitwie nad Worsklą. Orda dowodzona przez Temüra Kutługa rozbiła trzykrotnie mniej liczną armię polską (wspomaganą przez Mołdawian i Krzyżaków), zadając jej dotkliwe straty (zginęła połowa z 38 tys. rycerzy).

Tatarzy nie porzucili planów podboju Kijowa. W 1416 r. miasto najechał emir Edygej. Doszło do kolejnej rzezi mieszkańców i spalenia głównych budynków. Miastu z pomocą przyszły połączone siły polsko-litewskie. Polacy odbili gród, ale nie zatrzymali pochodów z jasyrem, czyli wziętymi do niewoli. W 1449 r. czambuły ponownie weszły do miasta. Tym razem jednak zadowolili się dużą ilością łupów. W 1482 r. do Kijowa dotarł chan krymski Mengli I Girej. Uderzył z zaskoczenia, dzięki czemu Tatarzy dostali się do środka i wzięli do niewoli tysiące mieszkańców, wśród nich wojewodę Jana Chodkiewicza i biskupa katolickiego. Dla wojewody – weterana wojen krzyżackich – niewola zakończyła się śmiercią. Brzemienna w skutki napaść na Kijów w 1482 r. okazała się ostatnim tatarskim atakiem na to miasto. Od tamtej pory gród nad Dnieprem, lepiej wyposażony i lepiej ufortyfikowany, bronił się skutecznie, a Tatarzy wybierali bogate miasta na Podolu i bliżej dolnego Dniepru. Nie zapuszczali się już do Kijowa.

Złote polskie czasy

W 1492 r. wielki książę litewski Aleksander Jagiellończyk (w latach 1501–1506 król Polski) nadał miastu prawa magdeburskie. Rozpoczęły się nowe prace fortyfikacyjne (wzniesiono m.in. zamek). Po unii lubelskiej (1 lipca 1569 r.) Kijów został włączony do Korony i stał się stolicą województwa kijowskiego. Z raportu sporządzonego w 1570 r. dla króla Zygmunta II Augusta wynika, że w mieście znajdowało się 808 domów zamieszkanych przez około 5 tys. mieszkańców. Raport wymienia zamek z siedmioma basztami wyposażonymi w 23 działa, kościół i cerkiew.

Stefan Batory (król Polski w latach 1575–1586) rozkazał Kijów odbudować i ufortyfikować, aby w przyszłości nie mogła go zająć armia cara (Batory szykował się do wojny z Rosją). Ale niebezpieczeństwo nadciągnęło do miasta z zupełnie nieoczekiwanej strony. Podczas pierwszego powstania kozackiego (tzw. powstanie Kosińskiego) w 1591 r. Kozacy próbowali zająć Kijów, lecz powstrzymał ich opór polskiej załogi. Wzięcie miasta udało się Kozakom Chmielnickiego w czerwcu 1648 r. Ich rządy nie trwały jednak długo. Już po miesiącu szlachta odbiła Kijów, ale znowu uległa Chmielnickiemu. Ataman niedługo cieszył się kontrolą nad grodem. W listopadzie 1649 r., po ugodzie zborowskiej (17 sierpnia 1649 r.), Złotą Bramę przekroczył wojewoda Adam Kisiel, tym samym obejmując w imieniu Rzeczypospolitej ponowne rządy nad całym województwem.

Polskie panowanie okazało się dla Kijowa złotym okresem. Niestety, wszystko się zmieniło w 1654 r. Na mocy ugody perejasławskiej Chmielnicki oddał lewobrzeżną Ukrainę Rosji i do miasta nad Dnieprem weszli bojarzy dowodzeni przez kniazia Wasilija Buturlina.

Perła imperium

Kwestia Kijowa była jedną z przyczyn wojny polsko-rosyjskiej, do której doszło w latach 1654–1667. Zakończyła się pokojem. Rzeczpospolita zgodziła się, aby Kijów pozostał pod kontrolą Rosji na dwa lata. Gdy ten czas upłynął, rosyjskie wojska nie opuściły miasta. Faktycznie więc odpadło ono od Rzeczypospolitej. Jak się okazało – już na zawsze. Od tego momentu Kijów rozwijał się pod egidą carów Rosji. Stał się ważnym centrum kultury, komunikacji i ośrodkiem wojskowym. Pod koniec XIX wieku był pod względem gospodarczym jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się miast Imperium Rosyjskiego. Sprzyjał temu pokój. Od 1677 r. (podczas wojny z Turcją Rosjanie ufortyfikowali Kijów) aż do 1919 r. (wejście Białej Armii) miasto nie było oblężone, napadane i palone. Mogły więc na jego terytorium powstawać piękne kamienice, cechy kupieckie, zakłady rzemieślnicze, a później, od końca XIX wieku – fabryki przemysłowe.

Wojenna nawała

Wiosną 1920 r. Józef Piłsudski podjął decyzję o rozpoczęciu ofensywy na Kijów. Był to element wojny polsko-bolszewickiej. Polska armia miała wkroczyć do miasta nad Dnieprem, aby uniemożliwić Armii Czerwonej jego zajęcie, a w przyszłości, być może, przyłączyć je do odrodzonej Rzeczypospolitej. Niejednemu bowiem marzyła się Polska w granicach sprzed I rozbioru, a co bardziej fantastyczne warianty tego planu zakładały nawet inkorporację starego grodu do odradzającej się Polski.

Defilada Wojska Polskiego na Chreszczatyku. Kijów, 9 maja 1920 r.

Defilada Wojska Polskiego na Chreszczatyku. Kijów, 9 maja 1920 r.

Centralne Archiwum Wojskowe

W maju 1920 r. połączone wojska polsko-ukraińskie, owacyjnie witane przez mieszkańców, wkroczyły do miasta nad Dnieprem. Urządzono defiladę na Chreszczatyku – głównej alei miasta. Co ciekawe: w akcji bojowej, a potem w dumnej paradzie polską piechotę wsparli członkowie załóg Flotylli, czyli floty rzecznych okrętów przeznaczonych do walki na rzekach i jeziorach. Mniej opisany przez historię front tej wyprawy toczył się na bagnach Polesia. Marynarze Flotylli – już wzmocnieni sprzętem zdobytym w okolicach Mozyrza – stoczyli serię bitew z rosyjskimi kutrami bojowymi w okolicach dzisiejszego Czarnobyla. W ich rezultacie rosyjskie jednostki zostały wyparte aż na Dniepr, marynarze spłynęli zaś wielką rzeką aż do Kijowa i tam zaczęli tworzyć przyczółki na brzegu. Zdążyli również na defiladę zwycięstwa z okazji wkroczenia do miasta polskich wojsk. Wówczas okazało się, że przed polską armią uciekali z Dniepru rosyjscy marynarze, którzy pozostawili sprawne okręty. Utworzono z nich Flotyllę Kijowską, która w przyszłości miała pilnować porządku na Dnieprze. Współgrało to z romantycznymi marzeniami o granicy Polski zbliżonej do tej sprzed pierwszego rozbioru.

Pod koniec maja ruszyła jednak rosyjska kontrofensywa. Polaków wyparto z Kijowa. W ślad za piechotą i kawalerią z miasta nad Dnieprem musieli również uciekać marynarze. Aby okręty nie wpadły w ręce bolszewików i nie zostały wykorzystane przeciwko Polakom, dowództwo marynarki zdecydowało o ich zniszczeniu. Część okrętów zatopiono w pobliżu Kijowa. Te, którym udało się wymknąć, dopłynęły z powrotem w pobliże Mozyrza, aby wziąć udział w walkach. Tak się nie stało. Mozyrz tym razem nie stał się terenem walk, główne siły bolszewickie nacierały na Warszawę, a niski stan wód na Prypeci uniemożliwił flotylli jakiekolwiek działania. Jednostki, które dopłynęły z Kijowa, zostały zatopione, aby nie wpadły w ręce wroga. Marynarzy skierowano zaś do jednostek frontowych, które latem 1920 r. walczyły z bolszewikami. Sama zaś wyprawa kijowska zakończyła się niepowodzeniem. Z punktu widzenia strategii wojskowej również nie miała większego sensu: odciągnęła dużą część polskiej armii, którą można było zagospodarować na ważniejszych odcinkach frontu.

Mimo tego niepowodzenia Kijów mógł znaleźć się w granicach Rzeczypospolitej. Jesienią 1920 r. polska armia odniosła trzy kluczowe zwycięstwa nad bolszewikami: pod Warszawą, pod Płockiem i nad Niemnem. Lenin, bojąc się, że Polacy ruszą na Moskwę i obalą bolszewików, wysłał dyplomatów na negocjacje do Rygi i przykazał im spełnić wszystkie żądania Polaków, zwłaszcza terytorialne, aby tylko osiągnąć pokój. Pojawiła się wówczas możliwość przyłączenia ziemi kijowskiej do Rzeczypospolitej, ale delegacja endecka zaprzepaściła tę szansę. Kijów pozostał w ZSRR.

II wojna światowa przyszła do Kijowa we wrześniu 1941 r., kiedy miasto zajął Wehrmacht. Niemieckie panowanie trwało dwa lata. W listopadzie 1943 r. Armia Czerwona przepędziła Niemców i odbiła Kijów. Czas względnego spokoju trwał ponad 78 lat, do wiosny 2022 r., kiedy na rogatkach Kijowa znowu pojawiło się wojsko rosyjskie.

Michaił Bułhakow, który w roku 1913 po raz pierwszy odwiedził majestatyczny gród nad Dnieprem, pisał: „Na siedmiu wzgórzach wznosił się Kijów, gród wielce potężny i arcysłowiański”. Gdy przyjechał do dzisiejszej stolicy Ukrainy, stacjonował tam carski garnizon; Kijów był wówczas szybko rozwijającym się miastem Imperium Rosyjskiego zamieszkałym przez Rosjan, Ukraińców, Polaków i Żydów. Młody Bułhakow (wówczas 22-letni) nie mógł przypuszczać, że ten „gród arcysłowiański” niebawem zostanie znów przeorany przez działania wojenne, a bolszewicka partia, która wkrótce przejmie władzę nad Rosją, zamieni tę tętniącą życiem metropolię w szarzyznę, pustkę i beznadzieję. I że to wcale nie będzie w historii Kijowa czymś nadzwyczajnym.

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Historia świata
Pasażerowie "Titanica" umierali w blasku gwiazd
Historia świata
Odzwierciedlają marzenia i aspiracje panny młodej. O symbolice dywanu posagowego
Historia świata
Bezcenne informacje czy bezużyteczne graty? Kapsuły czasu trwalsze od fundamentów
Historia świata
Ludobójstwo w Rwandzie – szczyt obłędu
Historia świata
Prezydent, który zlecił jedyny atak atomowy w historii. Harry S. Truman, część III