Archipelag skąpany w słońcu

Niewielka Malta oraz pobliskie wysepki – Gozo, Comino, Cominotto, Filfla i Świętego Pawła – mają do zaoferowania współczesnym turystom nie tylko piaszczyste lub skaliste plaże czy Błękitną Lagunę. Skrzące się w promieniach słonecznych budowle z miejscowego piaskowca skrywają niezwykłą historię tego „skalistego serca” Morza Śródziemnego.

Publikacja: 14.09.2023 21:00

Mieniący się w blasku słońca fragment Cytadeli w Victorii na wyspie Gozo

Mieniący się w blasku słońca fragment Cytadeli w Victorii na wyspie Gozo

W jaskini Ghar Dalam (w południowo-wschodniej części wyspy Malta, w pobliżu miasta Birżebbuga) archeologowie odnaleźli ceramikę stworzoną przez człowieka ok. 5 tys. lat p.n.e., a megalityczne świątynie na Malcie zaczęto budować ok. 3600 r. p.n.e. – są starsze niż piramidy w Egipcie! Około tysiąc lat później powstało Hypogeum Hal Saflieni – podziemne, trzypoziomowe miejsce kultu i pochówków. Gdy w miejscowości Paola przypadkiem podczas prac budowlanych w 1902 r. odkryto Hypogeum, znaleziono tam m.in. 7 tys. ludzkich szkieletów, fragmenty biżuterii i ceramiki, a w Głównej Komnacie – figurkę tzw. śpiącej kapłanki, którą obecnie można podziwiać w Narodowym Muzeum Archeologii w Valletcie, stolicy współczesnej Malty. Z zobaczeniem wnętrz Hypogeum może być problem: kompleks dziennie udostępniany jest zaledwie 80 turystom, a drogie bilety trzeba zamawiać ze sporym wyprzedzeniem. Nim jednak zaczniemy zwiedzać niebywałe miejsca, jakie ma do zaoferowania Malta, warto bliżej poznać jej burzliwe dzieje.

Sycylijczycy, Fenicjanie, Kartagińczycy, Rzymianie...

Naukowcy są zgodni: stali osadnicy przypłynęli tu ok. roku 4000 p.n.e. z Sycylii leżącej ok. 90 km na północ od Malty. Byli to rolnicy, którzy przywieźli ze sobą zwierzęta hodowlane, nasiona, kamienne narzędzia i wyroby garncarskie. Choć od razu trzeba dodać, że archeologom udało się odnaleźć także starsze artefakty z epoki neolitycznej – na przykład w tzw. kompleksie Stone Circle na Gozo (znanym też jako kamienny krąg Xaghra). Obecnie jest on udostępniany turystom, a samo miejsce zostało do tego świetnie przygotowane; zadbano także o część muzealną.

W II tysiącleciu p.n.e. pojawili się mniej pokojowo nastawieni najeźdźcy, ale to nie oni odmienili oblicze archipelagu. Około roku 800 p.n.e. Maltą jako dogodnym miejscem portowym zainteresowali się Fenicjanie, później zaś Kartagińczycy i Grecy. Wygląda na to, że tu owe rywalizujące ze sobą ludy sprawnie koegzystowały, liczył się bowiem fakt, że Malta zapewniała dogodne warunki do prowadzenia morskiej wymiany handlowej na szeroką skalę. Pozostałością tamtej epoki są np. odnalezione monety czy wyroby garncarskie.

Niezwykle urokliwa uliczka w Mdinie, mieście twierdzy w sercu Malty

Niezwykle urokliwa uliczka w Mdinie, mieście twierdzy w sercu Malty

W kolejnych wiekach panowanie nad archipelagiem przejęli Rzymianie. Można znaleźć sugestie, że „Fenicjanie żyjący na wyspie zwrócili się przeciwko swoim kartagińskim pobratymcom i oddali garnizon w ręce najeźdźców”. Ale Rzymianie nie traktowali źle Maltańczyków – pozwolili im zachować tradycje, religię i język (notabene maltański to przedziwnie brzmiąca „mieszanka”, na szczęście jednak drugim językiem urzędowym jest angielski). Mniej więcej na środku wyspy Rzymianie wznieśli miasto Melita (dziś to teren Rabatu/Mdiny).

W 60 r. po Chrystusie u wybrzeży wyspy rozbił się statek przewożący św. Pawła Apostoła „na proces przed obliczem cesarza, do którego miał prawo jako obywatel rzymski”. Uratowany z katastrofy morskiej św. Paweł pierwsze dni na wyspie spędził w willi Publiusza, rzymskiego namiestnika Malty. A ponieważ św. Paweł uzdrowił ojca Publiusza, namiestnik przyjął chrześcijaństwo, a następnie został mianowany przez św. Pawła pierwszym biskupem Malty. Po trzech miesiącach Paweł Apostoł wyruszył do Rzymu, gdzie – jak wiemy – zmarł śmiercią męczeńską. Współczesnym pozostały Wyspy św. Pawła oraz katedra św. Pawła w Mdinie, która wedle legendy stoi w miejscu willi Publiusza. A także żarliwie wyznawany przez Maltańczyków katolicyzm (według oficjalnych danych z 2019 r. to 83 proc. spośród pół miliona mieszkańców archipelagu), czego naocznym dowodem są liczne monumentalne katedry i okazałe bazyliki w każdym, nawet najmniejszym miasteczku.

Najazdy Arabów

Przez „mgnienie historii” wydawało się, że muzułmanie na stałe zawładną Maltą. Pierwsze najazdy Arabów rozpoczęły się w 836 r. po Chrystusie, ale podboju dokonali dopiero w roku 870 Aghalabidzi pochodzący z terenów dzisiejszej Tunezji. Wtedy też w części Melity z miejscowego piaskowca wznieśli cytadelę, budynki otoczyli murami i fosą, a całości nadali nazwę Mdina. Dziś to jeden z najatrakcyjniejszych punktów wycieczek po Malcie: rozległe wnętrze miasta twierdzy z licznymi wąskimi uliczkami i urokliwymi kamieniczkami naprawdę robi wrażenie, a całości dopełnia panoramiczny widok z tarasów na murach.

Maltańczycy zawdzięczają Arabom upowszechnienie na archipelagu koła wodnego (zwanego sienja) napędzanego siłą zwierząt, przede wszystkim zaś uprawę i produkcję bawełny, która przez wieki była głównym motorem gospodarki Malty. Ale pod koniec XI w. na wyspy ruszyli Normanowie włoscy, a konkretnie Roger I z wojskami, by sprowadzić tamtejszych Arabów do roli wasali. Po bezpotomnej śmierci jego syna Rogera II (w 1154 r.) na Wyspach Maltańskich panowali władcy z królewskich i arystokratycznych rodów Niemiec, Francji i Hiszpanii. Ostatni pan feudalny Malty, aragoński szlachcic don Gonsalvo Monroy, panował w latach 1421–1427. Nie był lubiany z powodu licznych podatków, jakie nakładał na miejscową ludność. W efekcie buntu został wraz z rodziną wydalony z wyspy.

Wiek XIV i XV to czas, gdy na Malcie zaczęły powstawać klasztory najważniejszych ówczesnych zakonów: franciszkanów, karmelitów, augustianów, dominikanów, a także sióstr benedyktynek (w Mdinie). Ale to zakon rycerski odmienił oblicze tej ziemi...

Czas joannitów i inkwizytorów

Zakon Rycerski Szpitalników Świętego Jana oficjalnie został uznany w roku 1113 przez papieża Paschalisa II, ale nieformalnie działał już w czasie pierwszej krucjaty. Rycerze rekrutujący się spośród szlachetnie urodzonych z całej Europy, w czasie istnienia Królestwa Jerozolimskiego odpowiadali za wewnętrzne bezpieczeństwo, wznosili więc sieć warowni, a zamek Margat (dzisiejsza Syria) rozbudowali i stworzyli w nim szpital dla chorych lub rannych. Władali tam przez blisko 100 lat (od 1186 r.), aż do poddania warowni mameluckiemu sułtanowi Egiptu Kalawunowi. Po klęsce joannici przenieśli się do Akki, jednak w 1291 r. także i tę twierdzę zdobyli mameluccy wojownicy, a sułtan Al-Aszraf Chalil kazał ją zrównać z ziemią, kończąc tym samym erę Królestwa Jerozolimskiego.

Joannici, którzy przeżyli, wraz z templariuszami osiedli na Cyprze. A gdy znowu urośli w siłę, najechali na wyspę Rodos będącą formalnie pod władzą Bizancjum. Szpitalnicy utworzyli na jej terenie sprawnie zarządzane państwo zakonne, sami zaś przyjęli wówczas nazwę Kawalerów Rodyjskich. Szybko stali się potęgą morską kontrolującą handel we wschodniej części Morza Śródziemnego. Panowanie szpitalników na tak rozległym i dochodowym terenie nie podobało się władcom imperium osmańskiego, w efekcie wojska Sulejmana Wspaniałego na przełomie lat 1522/1523 wyparły joannitów z Rodos. Przez kilka lat rycerze-zakonnicy przemieszczali się z wyspy na wyspę, aż w 1530 r. cesarz Karol V zezwolił im założyć komandorię na Malcie.

Sala rozpraw w Pałacu Inkwizytora. Pałac usytuowany jest przy głównej alei w Birgu na Malcie

Sala rozpraw w Pałacu Inkwizytora. Pałac usytuowany jest przy głównej alei w Birgu na Malcie

Przy zatoce Grand Harbour (malt.: Il-Port il-Kbir) zbudowali swą siedzibę, port, szpital i warownię. Rycerze Maltańscy dzielili się na tzw. Langues (języki) – w zależności od miejsca pochodzenia – mieli osobne kwatery, a także pełnili określone funkcje. Ten brak pełnej integralności postanowili wykorzystać Turcy. Zaatakowali archipelag już w 1547 r., a cztery lata później skupili swą uwagę na Gozo – wszystkich mieszkańców wyspy wzięli do niewoli. Wydarzenia te skłoniły joannitów do rozbudowy i umocnienia fortów. To była słuszna decyzja, bo kilkanaście lat później doszło do oblężenia Malty.

„18 maja 1565 r. Turcy osmańscy, wraz z wojskami sojuszników, wyruszyli na podbój wysp w sile 48 tys. (...) Przeciw nim wystąpiła armia licząca ok. 8 tys. ludzi: 540 kawalerów zakonu, 4 tys. Maltańczyków; resztę stanowili hiszpańscy i włoscy najemnicy. Wojska najeźdźcy (...) swój pierwszy atak przypuściły na Fort św. Elma. Po bohaterskim oporze, który trwał 31 dni, fort poddano (...). Turcy skierowali uwagę na dwa niedostatecznie ufortyfikowane miasta położone nad zatoką, Birgu i Sengleę. Wojska chrześcijańskie (...), wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu, zdołały przetrzymać napaść wroga, do czasu gdy z Sycylii przybyła odsiecz w sile 8 tys. ludzi”. Malta zwyciężyła!

Nastał czas intensywnej odbudowy i rozbudowy. Joannitami dowodził wówczas Jean Parisot de La Valette – 49. wielki mistrz zakonu. To dzięki jego staraniom komandorie rosły w siłę, a miasta i forty na wyspach rozrastały się. I choć zmarł zaledwie trzy lata po wielkim oblężeniu, to jego dzieło było kontynuowane, a na jego cześć nazwano przyportowe miasto, usytuowane na półwyspie Sciberras pomiędzy dwiema zatokami: Grand Harbour i Marsamxett. Dziś Valletta jest stolicą Malty i ze swymi 320 zabytkami (!) znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

Po drugiej stronie zatoki jest kolejne miejsce warte odwiedzenia. To Pałac Inkwizytora w Birgu – z zachowanym umeblowaniem, licznymi obrazami i innymi dziełami sztuki. Zwiedzający mogą także zejść do lochów, gdzie przetrzymywano oskarżonych o herezję. Od roku 1561 aż do 1798 r., kiedy to wojska napoleońskie przejęły władanie nad Maltą, na wyspach urzędowało w sumie 61 inkwizytorów. W pałacu odnajdziemy ich portrety, a także liczne dowody ich działalności, np. oryginały donosów czy akt dotyczących osądzanych (choć pełne archiwum maltańskiego trybunału inkwizycyjnego przechowywane jest w Mdinie). W czasach panowania inkwizycji na Malcie przeprowadzono ponad 5 tys. procesów, ale na karę śmierci skazano zaledwie kilka osób (wykonano tylko dwa wyroki).

Pod panowaniem francuskim i brytyjskim

W czerwcu 1798 r. Napoleon Bonaparte wyruszył z ekspedycją na Egipt, po drodze jednak postanowił zawalczyć o Wyspy Maltańskie. Nie musiał: wielki mistrz joannitów poddał archipelag bez walki, „a Napoleon wkroczył triumfalnie do Valletty”. Napoleońskie władanie Maltą trwało co prawda krótko, lecz na skutek wojen napoleońskich joannici utracili w Europie większość swoich komandorii. Maltańczycy jednak już w 1800 r. wzniecili powstanie, które poparli i wsparli militarnie Brytyjczycy. Dwa lata później w traktacie podpisanym między Francją a Wielką Brytanią w Amiens znalazł się punkt mówiący o przywróceniu Zakonowi Maltańskiemu władania Maltą. Tak się jednak nie stało – wręcz przeciwnie: na mocy traktatu paryskiego z 1814 r. pełne zwierzchnictwo nad archipelagiem przejęła Anglia. „Ze względu na dominację floty brytyjskiej wszystkie statki handlowe zobowiązane były zawijać do portu Valletta, wskutek czego Wyspy Maltańskie wkrótce stały się głównym ośrodkiem handlu na Morzu Śródziemnym”.

Widok ze skalistej plaży (w pobliżu Fortu Saint Elmo w Valletcie) na wejście do zatoki Grand Harbour

Widok ze skalistej plaży (w pobliżu Fortu Saint Elmo w Valletcie) na wejście do zatoki Grand Harbour, Malta

Agnieszka Niemojewska (5)

A Zakon Maltański? Tuż po ataku Francuzów, zaledwie „w ciągu tygodnia (wielki mistrz zakonu) Ferdinand von Hompesch pod eskortą kilku rycerzy opuścił Maltę”. Niektórzy szpitalnicy czasowo przeszli pod protektorat carskiej Rosji, a po odzyskaniu dóbr na Sycylii część z nich przeniosła swą siedzibę do Rzymu. W XIX stuleciu rozproszeni po Europie kawalerowie maltańscy zaczęli zakładać nieformalne stowarzyszenia świeckie i odtwarzać dawne struktury przeoratów. Część z nich miała charakter katolicki, część – protestancki. Zgodnie ze swoją nazwą i tradycją szpitalnicy budowali i prowadzili domy opieki zdrowotnej. Bardzo się przydały – zwłaszcza podczas wojen.

„W czasie I wojny światowej Malta została pośrednio wciągnięta w konflikt (...), a jej rola polegała na udostępnieniu infrastruktury portowej i stoczniowej marynarce wojennej floty sprzymierzonej. Natomiast przez swoje zaangażowanie w hospitalizację chorych i rannych żołnierzy Malta zyskała przydomek »pielęgniarki Morza Śródziemnego«”.

Czas II wojny światowej nie był dla Malty łaskawy. Główna wyspa stała się brytyjskim „niezatapialnym lotniskowcem” oraz bazą okrętów podwodnych, stwarzając poważne zagrożenie dla dostaw zaopatrzenia dla wojsk Osi w Afryce Północnej. Ale Malta również wymagała dostaw... Wojska Osi „oblegały” wyspę, niszcząc konwoje z zaopatrzeniem płynące na Maltę, intensywnie ją bombardując oraz zastawiając minami. Po oblężeniu w latach 1940–1942, w uznaniu zasług i męstwa obrońców Malty, wyspa została uhonorowana najwyższym cywilnym odznaczeniem brytyjskim – Krzyżem Jerzego (jego wizerunek znajduje się na obecnej fladze Malty). Choć w wyniku wojennych bombardowań wielu mieszkańców utraciło dach nad głową, to większość cennych zabytków ocalała lub później została skrupulatnie odbudowana.

Współczesna niepodległa Malta

21 września 1964 r. Malta uzyskała niepodległość i „przystąpiła do Wspólnoty Narodów, przyjmując królową Anglii na tytularną królową Malty. Po kolejnym zwycięstwie (tamtejszej) partii pracy Malta została przekształcona w republikę. (...) 31 marca 1979 r., wraz z rozwiązaniem układu, na mocy którego Malta pełniła rolę bazy wojskowej, ostatni żołnierze brytyjscy opuścili wyspę, a Malta zadeklarowała swoją neutralność. Od 1 maja 2004 r. (podobnie jak Polska) Malta jest państwem członkowskim Unii Europejskiej”. Walutą obowiązującą jest euro.

Sklepienie kaplicy joannitów z widocznym na witrażu krzyżem zakonu. Fort Saint Elmo, Malta

Sklepienie kaplicy joannitów z widocznym na witrażu krzyżem zakonu. Fort Saint Elmo, Malta

A Zakon Maltański? Ma własną walutę: scudo, ale nade wszystko uznawany jest przez wiele państw za suwerenny podmiot prawa międzynarodowego (ostatnio papież Franciszek podjął próby zreformowania zakonu). Jego nieruchomości – dwie w Rzymie i jedna na Malcie – mają status eksterytorialności. Zakon jest stroną umów międzynarodowych, utrzymuje stosunki dyplomatyczne, bierze udział w konferencjach międzynarodowych, działa jako obserwator w różnych organizacjach (ONZ, UNESCO, UNICEF, Unia Łacińska) i niesie pomoc humanitarną. Gdzie nie spojrzeć, na wyspach widać charakterystyczny krzyż maltański: na flagach, płaskorzeźbach i turystycznych pamiątkach. Ja z kilkudniowego pobytu zapamiętam na pewno wybitne piękno archipelagu, skąpane w słońcu budowle z żółtego piaskowca oraz cytadele, forty i muzea przepełnione historią.

Wszystkie cytaty pochodzą z bogato ilustrowanego przewodnika: „Malta i jej wyspy”, Miller Distributors Limited, Malta 2019

W jaskini Ghar Dalam (w południowo-wschodniej części wyspy Malta, w pobliżu miasta Birżebbuga) archeologowie odnaleźli ceramikę stworzoną przez człowieka ok. 5 tys. lat p.n.e., a megalityczne świątynie na Malcie zaczęto budować ok. 3600 r. p.n.e. – są starsze niż piramidy w Egipcie! Około tysiąc lat później powstało Hypogeum Hal Saflieni – podziemne, trzypoziomowe miejsce kultu i pochówków. Gdy w miejscowości Paola przypadkiem podczas prac budowlanych w 1902 r. odkryto Hypogeum, znaleziono tam m.in. 7 tys. ludzkich szkieletów, fragmenty biżuterii i ceramiki, a w Głównej Komnacie – figurkę tzw. śpiącej kapłanki, którą obecnie można podziwiać w Narodowym Muzeum Archeologii w Valletcie, stolicy współczesnej Malty. Z zobaczeniem wnętrz Hypogeum może być problem: kompleks dziennie udostępniany jest zaledwie 80 turystom, a drogie bilety trzeba zamawiać ze sporym wyprzedzeniem. Nim jednak zaczniemy zwiedzać niebywałe miejsca, jakie ma do zaoferowania Malta, warto bliżej poznać jej burzliwe dzieje.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Historia świata
Krwawiący czarnoziem. Lwów, spleciona historia Ukraińców i Polaków
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Historia świata
Zdobycie Bastylii. Rewolucja pożera własne dzieci
Historia świata
Skomplikowane drogi Polaków do niemieckich oddziałów Schutza. Tak chcieli bronić Wołynia
Historia świata
Sentinelczycy, najbardziej izolowana populacja na świecie
Historia świata
III Rzesza: rasowe i cywilizacyjne „wyniesienie” niemieckiego narodu
Historia świata
Bitwa pod Verdun i walki o fort Vaux