Tylko Rosja i jej chińscy sojusznicy definiują ten wyraz inaczej niż reszta świata. Przekonują resztę ludzkości, że nie opisuje on napaści na Ukrainę. Jest to nonsens zaprzeczający oczywistym faktom i łacińskiej zasadzie sformułowanej przez „ojca prawa międzynarodowego”, XVII-wiecznego holenderskiego prawnika Hugo Grocjusza, że wojna to „stan, w jakim znajdują się ludzie toczący spór przy użyciu siły”.
Wbrew pozorom ten stan wcale nie wymaga spełnienia jakichś rygorystycznych warunków. Wręcz przeciwnie – to wojna jest całkowitym odrzuceniem wszystkich warunków i reguł współżycia. Trafnie podsumował ostateczny wymiar tego zjawiska pruski generał Carl Phillip Gottlieb von Clausewitz: „Wojna jest jedynie kontynuacją polityki innymi środkami”, a „pokój to jedynie zawieszenie broni pomiędzy dwiema wojnami”. W myśl tej zasady gatunku homo sapiens to nieustanna wojna, przerywana mniej lub bardziej regularnymi interwałami pokojowej egzystencji.