Tekst powstał w styczniu 2022 roku, przed inwazją Rosji na Ukrainę
Jeżeli spojrzymy na życiorysy współczesnych europejskich polityków, to spotkamy tam m.in. syna profesora, córkę pastora, prawnuka ministra albo syna zamożnych urzędników. Jak pamiętają swoje dzieciństwo? Kominki, ciepłe rodzinne domy, uśmiechnięci dziadkowie, prezenty, najlepsze szkoły. A później renomowane i drogie uczelnie wyższe, staże w prestiżowych firmach i instytucjach, wzorowa kariera. Nie wiedzą, czym jest walka o przetrwanie nastolatka, walka o uznanie wśród rozzłoszczonych rówieśników, nie doznali nędzy i głodu, nie biegali na bosaka po ulicach wypalonej napalmem powojennej białoruskiej wsi. – Z tego łajna, ulicy, z tej wioski, w której mieszkałem. Stamtąd kroczyłem. Tak, to była ewolucja – mówił na początku grudnia w wywiadzie dla rosyjskiej agencji Ria Nowosti Aleksander Łukaszenko, który od 1994 r. rządzi Białorusią. W jego biografii jest wiele białych plam, została starannie wyczyszczona i skrupulatnie napisana przez wynajętych do tego fachowców. Ta prawdziwa odsłona życiorysu dyktatora stanowi jedną z największych tajemnic państwowych współczesnej Białorusi.