Reklama

Łukaszenko i jego ewolucja

Urodził się w nędzy, nie miał szczęśliwego dzieciństwa. Nie dawano mu szans, był wyśmiewany i lekceważony. Ale znalazł się wśród 15 najdłużej urzędujących przywódców na świecie.
Aleksander Łukaszenko w Szkłowie (w sowchozie Haradziec w rejonie szkłowskim był dyrektorem), dzień

Aleksander Łukaszenko w Szkłowie (w sowchozie Haradziec w rejonie szkłowskim był dyrektorem), dzień po wygraniu wyborów prezydenckich. Białoruś, 16 kwietnia 1994 r.

Foto: Laski Diffusion/East News

Reklama
Reklama
Reklama

Tekst powstał w styczniu 2022 roku, przed inwazją Rosji na Ukrainę

Jeżeli spojrzymy na życiorysy współczesnych europejskich polityków, to spotkamy tam m.in. syna profesora, córkę pastora, prawnuka ministra albo syna zamożnych urzędników. Jak pamiętają swoje dzieciństwo? Kominki, ciepłe rodzinne domy, uśmiechnięci dziadkowie, prezenty, najlepsze szkoły. A później renomowane i drogie uczelnie wyższe, staże w prestiżowych firmach i instytucjach, wzorowa kariera. Nie wiedzą, czym jest walka o przetrwanie nastolatka, walka o uznanie wśród rozzłoszczonych rówieśników, nie doznali nędzy i głodu, nie biegali na bosaka po ulicach wypalonej napalmem powojennej białoruskiej wsi. – Z tego łajna, ulicy, z tej wioski, w której mieszkałem. Stamtąd kroczyłem. Tak, to była ewolucja – mówił na początku grudnia w wywiadzie dla rosyjskiej agencji Ria Nowosti Aleksander Łukaszenko, który od 1994 r. rządzi Białorusią. W jego biografii jest wiele białych plam, została starannie wyczyszczona i skrupulatnie napisana przez wynajętych do tego fachowców. Ta prawdziwa odsłona życiorysu dyktatora stanowi jedną z największych tajemnic państwowych współczesnej Białorusi.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama