Pierwsza połowa lat 50. przyniosła powolne zmiany. Śmierć sowieckiego dyktatora Stalina w 1953 r., a następnie ujawnienie przez Nikitę Chruszczowa zbrodni okresu stalinowskiego podczas XX Zjazdu Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego w 1956 r. uruchomiły proces politycznej odwilży. W połowie lat 50. system komunistyczny w Polsce wciąż pozostawał dyktaturą, ale jego najbardziej brutalna faza powoli się kończyła. W grudniu 1954 r. rozwiązano Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, a terror stopniowo ustępował miejsca metodom kontroli, które nie wymagały już masowych represji. W życiu intelektualnym pojawiły się pierwsze oznaki zmian.

W 1955 r. Adam Ważyk opublikował w „Nowej Kulturze” „Poemat dla dorosłych”, w którym krytykował społeczne skutki systemu. Tekst wywołał gwałtowną reakcję władz, ale autor nie poniósł konsekwencji, które jeszcze kilka lat wcześniej byłyby niemal nieuniknione.

Jan Józef Lipski (1926–1991) – publicysta, krytyk i historyk literatury. Działacz opozycji demokraty

Jan Józef Lipski (1926–1991) – publicysta, krytyk i historyk literatury. Działacz opozycji demokratycznej w PRL, jeden z prezesów Klubu Krzywego Koła; odznaczony Orderem Orła Białego

Foto: ipn

Dla polskiej inteligencji był to sygnał, że granice tego, co można powiedzieć publicznie, zaczynają się przesuwać. Nie oznaczało to końca cenzury ani demokratyzacji państwa. Przeciwnie – władza nadal kontrolowała życie publiczne. Pojawiła się jednak przestrzeń, w której można było coraz śmielej zadawać pytania o przyszłość Polski. Właśnie w takim momencie narodził się Klub Krzywego Koła.

Jak czwartkowe spotkania na ulicy Krzywe Koło zmieniły się w klub dyskusyjny

Początek historii Klubu był niepozorny. Wiosną 1955 r. Ewa i Juliusz Garzteccy zamieszkali w jednym z mieszkań przy ul. Krzywe Koło na warszawskiej Starówce. Po przeprowadzce zaczęli zapraszać do siebie znajomych. Początkowo były to zwyczajne spotkania towarzyskie. Szybko jednak pojawił się pomysł, aby zamiast przypadkowych wizyt organizować je regularnie. Czwartek miał stać się dniem spotkań, podczas których można było rozmawiać w większym gronie. Z czasem krąg uczestników zaczął się powiększać. W mieszkaniu spotykali się ludzie związani z prasą, kulturą, i środowiskami partyjnymi. Właśnie z tych prywatnych spotkań wyrósł Klub Krzywego Koła. Nieprzypadkowa była jego nazwa. Pochodziła od adresu mieszkania Garzteckich – ulicy Krzywe Koło.

Historia Klubu Krzywego Koła ma jeszcze jeden, znacznie bardziej zaskakujący wymiar. Jego początki wiązały się bowiem z ludźmi, którzy podjęli współpracę z UB, a sam Klub od pierwszych miesięcy pozostawał w kręgu zainteresowania władz. Nie oznacza to jednak, że KKK od początku był narzędziem aparatu bezpieczeństwa. Jego historia okazała się znacznie bardziej skomplikowana.

Powojenne losy Juliusza i Ewy Garzteckich i ich związki z aparatem bezpieczeństwa

Jednym z najważniejszych inicjatorów przedsięwzięcia był Juliusz Wilczur-Garztecki. Przed wojną i w czasie okupacji działał w strukturach konspiracyjnych, był oficerem kontrwywiadu Armii Krajowej. Ale po wojnie związał się z aparatem bezpieczeństwa. Pracował w wojsku i polskiej służbie zagranicznej, a jako wicekonsul w Rzymie zajmował się z ramienia MBP rozpracowywaniem środowisk emigracyjnych. W 1949 r. został aresztowany przez UB i osadzony w więzieniu mokotowskim, gdzie zwerbowano go do współpracy. Po zwolnieniu w 1954 r. utrzymywał kontakty ze służbami specjalnymi, a od 1957 r. występował jako tajny współpracownik „Maksym”.

Jego żona Ewa Urszula Wilczur-Garztecka również miała za sobą doświadczenia związane z komunistycznym aparatem państwa. W czasie wojny działała w lewicowej konspiracji, a po wojnie wraz z mężem pracowała w placówkach dyplomatycznych w Rzymie i Paryżu. W 1949 r. została aresztowana pod zarzutem szpiegostwa. W materiałach dotyczących jej późniejszych kontaktów ze służbami figuruje jako ich współpracowniczka posługująca się pseudonimami „Monika” i „Tkanina”.

Paweł Jasienica (1909–1970) – polski oficer, historyk, wybitny pisarz historyczny, eseista i publicy

Paweł Jasienica (1909–1970) – polski oficer, historyk, wybitny pisarz historyczny, eseista i publicysta „Tygodnika Powszechnego”. Ostatni prezes Klubu Krzywego Koła

Foto: nac

To właśnie w mieszkaniu Garzteckich przy ulicy Krzywe Koło na warszawskiej Starówce rozpoczęły się w 1955 r. pierwsze spotkania. Początkowo były to prywatne nieformalne rozmowy przy herbacie, na które przychodzili znajomi związani z prasą, kulturą, Orbisem czy partyjnymi strukturami zajmującymi się życiem kulturalnym.

Z czasem czwartkowe spotkania zaczęły przyciągać coraz więcej osób, a z towarzyskich zebrań powstał klub dyskusyjny.

Dlaczego władze PRL zgodziły się na legalną działalność Klubu Krzywego Koła

Władze szybko dowiedziały się o działalności Klubu. W październiku 1955 r. założyciele oficjalnie poinformowali Komitet Centralny PZPR o jego istnieniu i zwrócili się o zgodę na dalsze funkcjonowanie. Co więcej, proponowali utworzenie szerszej sieci klubów, które miały prowadzić „systematyczną pracę polityczną wśród inteligencji”. W piśmie wskazywano również środowiska postrzegane przez organizatorów jako ideologicznie niepożądane. Na początku stycznia 1956 r. władze zaakceptowały dalszą działalność KKK.

Według Witolda Jedlickiego, socjologa i późniejszego członka Klubu, istniały poważne powody, by przypuszczać, że jego powstanie odbyło się nie tylko za wiedzą władz, lecz także przy zachęcie ze strony aparatu bezpieczeństwa. Nie musiało to oznaczać przygotowania klasycznej prowokacji. Chodzić mogło raczej o możliwość jawnego obserwowania środowiska warszawskiej inteligencji oraz poznawania jego nastrojów. Z punktu widzenia władz kontrolowane spotkania mogły wydawać się bezpieczniejsze niż pozostawienie podobnych środowisk bez żadnego nadzoru.

Leopold Tyrmand (1920–1985) – pisarz i publicysta, autor m.in. powieści „Zły”, popularyzator jazzu (

Leopold Tyrmand (1920–1985) – pisarz i publicysta, autor m.in. powieści „Zły”, popularyzator jazzu (także w ramach spotkań Klubu Krzywego Koła). W marcu 1965 r. wyemigrował z Polski

Foto: ipn

Te przypuszczenia znajdują częściowe potwierdzenie w zachowanych materiałach dotyczących działalności Klubu. Początkowo aparat bezpieczeństwa miał wpływ na jego funkcjonowanie, a osoby związane ze służbami pojawiały się zarówno w jego kierownictwie, jak i wśród aktywnych uczestników. Paradoks polegał jednak na tym, że Klub bardzo szybko zaczął żyć własnym życiem. Po wydarzeniach 1956 r. do głosu doszło młodsze i bardziej radykalne pokolenie, a dyskusje coraz częściej wychodziły poza ramy, które władze mogły uznać za bezpieczne.

I choć Klub powstał w środowisku, które miało kontakty z państwowym aparatem i początkowo było przez ten aparat kontrolowane, to z czasem stał się miejscem coraz swobodniejszej wymiany poglądów. Właśnie ta zmiana – od przedsięwzięcia, nad którym władza próbowała zachować kontrolę, do jednego z najważniejszych miejsc niezależnej debaty – jest kluczowym elementem historii Klubu.

Kto spotykał się w Klubie Krzywego Koła. Od socjologów po miłośników jazzu

Już wkrótce prywatne mieszkanie na Starówce przestało wystarczać. Rozwój Klubu zbiegł się z rozpadem małżeństwa Garzteckich, dlatego spotkania przeniesiono do Staromiejskiego Domu Kultury.

W pierwszym okresie działalności Klub skupiał ponad 60 członków i kilkunastu kandydatów. W połowie 1956 r. w jego spotkaniach uczestniczyło już ok. 90 osób. Było to środowisko niezwykle zróżnicowane. Obok ludzi związanych z systemem komunistycznym pojawiali się akademicy, studenci, pisarze, socjologowie i artyści. Wśród członków znaleźli się m.in.: Jan Strzelecki, Stefan Nowak, Jan Józef Lipski, Krzysztof Pomian i Stanisław Manturzewski. Nie była to zatem grupa o jednym światopoglądzie, łączyła ją przede wszystkim potrzeba rozmowy. Klub organizował spotkania poświęcone kulturze, społeczeństwu i polityce. Powstawały sekcje zainteresowań skupiające socjologów, plastyków czy miłośników jazzu. Ten ostatni, wciąż traktowany przez władze z nieufnością, popularyzował podczas spotkań Leopold Tyrmand.

Ważniejsze od samej tematyki było jednak coś innego: możliwość swobodnego zderzenia różnych poglądów. W państwie, w którym oficjalny przekaz miał wyznaczać granice debaty, samo istnienie takiego miejsca miało znaczenie polityczne.

Antoni Słonimski (1895–1976) – poeta, dramatopisarz, krytyk literacki, malarz. W latach 50. był prez

Antoni Słonimski (1895–1976) – poeta, dramatopisarz, krytyk literacki, malarz. W latach 50. był prezesem Związku Literatów Polskich. Współzałożyciel Klubu Krzywego Koła

Foto: nac

Prawdziwy przełom nastąpił w 1956 r. Wiosną, wraz z narastaniem politycznej odwilży, inicjatywę w Klubie zaczęło przejmować młodsze i bardziej radykalne pokolenie. Oficjalne władze Klubu stopniowo traciły znaczenie, a uczestnicy coraz śmielej wykorzystywali spotkania do dyskusji o przyszłości państwa. Szczególne miejsce zajmował tajny referat Nikity Chruszczowa wygłoszony podczas XX Zjazdu KPZR. W Klubie poświęcono mu aż trzy obszerne dyskusje. Ujawnienie skali zbrodni stalinowskich wywołało w Polsce ogromny wstrząs i zmusiło wielu ludzi do ponownego przemyślenia swojej dotychczasowej wiary w system. Klub stawał się jednym z miejsc, w których ten proces przebiegał szczególnie intensywnie.

Dla bezpieki sytuacja była coraz bardziej niepokojąca. W dokumentach aparatu bezpieczeństwa pojawiały się oceny, że w Klubie działają osoby dążące do wykazania konieczności zmian ustrojowych. Władze obawiały się również wpływania przez środowisko Klubu na robotników i popierania idei samorządności pracowniczej.

Jednocześnie Klub nie stworzył żadnego konkretnego programu politycznego. Jego znaczenie wynikało przede wszystkim z tego, że umożliwiał spotkanie ludzi, którzy wcześniej funkcjonowali w różnych środowiskach, oraz pozwalał im wymieniać poglądy poza oficjalnym obiegiem. To właśnie ta niezależna debata okazała się jego największą siłą.

Jan Józef Lipski i pismo „Po prostu”. Radykalizacja działalność klubu

Na początku 1957 r. przewodniczącym Klubu został Jan Józef Lipski. Był młodym literatem i jednym z najważniejszych ludzi związanych z redakcją „Po prostu” – pisma, które w okresie odwilży stało się jednym z najbardziej wyrazistych głosów młodej inteligencji. Lipski nie zamierzał ograniczać się do dyskusji o kulturze. Domagał się demokratyzacji życia politycznego i większego udziału społeczeństwa w podejmowaniu decyzji. Na łamach „Po prostu” pisał o potrzebie demokratyzacji wyborów do Sejmu, a jego aktywność wykraczała poza oficjalne ramy wyznaczone przez władzę. Także podczas spotkań Klubu podejmowano tematy coraz bardziej niewygodne dla rządzących. Jednym z nich była przeszłość Bolesława Piaseckiego i korzenie przedwojennego ONR. Lipski wygłosił na ten temat wykład, a kolejną dyskusję poświęconą liderowi środowiska katolików współpracujących z władzami zablokowano. Granica tolerancji zaczynała być coraz wyraźniejsza.

Po 1956 r. nadzieje na głęboką zmianę systemu szybko zaczęły wygasać. Władze ponownie wzmacniały kontrolę nad prasą, ograniczały swobodę debaty i rozprawiały się z inicjatywami, które pojawiły się w okresie Października ’56. Zamknięcie „Po prostu” było jednym z najbardziej czytelnych sygnałów odwrotu od liberalizacji.

Klub Krzywego Koła przetrwał jednak znacznie dłużej. Z czasem stał się miejscem spotkań całego środowiska warszawskiej inteligencji. Pojawiali się tam m.in.: Stefan Bratkowski, Jan Olszewski, Władysław Bartoszewski, Leszek Kołakowski, Edward Lipiński, Aleksander Małachowski, Aniela Steinsbergowa, Andrzej Wielowieyski, Jacek Kuroń oraz Karol Modzelewski.

W spotkaniach uczestniczyli także wybitni pisarze i intelektualiści, m.in.: Melchior Wańkowicz, Paweł Jasienica, Tadeusz Kotarbiński, Antoni Słonimski i Paweł Hertz. Nie wszyscy byli członkami Klubu, ale jego spotkania stały się ważnym forum kontaktu dla warszawskiego środowiska intelektualnego. To dlatego historycy określali Klub Krzywego Koła mianem „ostatniego bastionu odwilży”. Im bardziej państwo wycofywało się z liberalizacji, tym bardziej samo istnienie Klubu stawało się dla władz problemem.

Jak pobicie w restauracji posłużyło władzom do zamknięcia Klubu Krzywego Koła

Pod koniec 1961 r. pojawiły się informacje, że Klub może stracić swoją siedzibę. Władze najwyraźniej szukały sposobu na zakończenie jego działalności. Okazja pojawiła się 1 lutego 1962 r. Tego dnia w Klubie wystąpił filozof Adam Schaff, jeden z czołowych przedstawicieli marksizmu. Dyskusja po jego wykładzie trwała długo i przeniosła się do restauracji znajdującej się w podziemiach Staromiejskiego Domu Kultury. Doszło tam do bójki. Jeden z asystentów Schaffa został pobity przez pijanego prokuratora. Wydarzenie, które samo w sobie nie miało nic wspólnego z działalnością Klubu, stało się dla władz wygodnym pretekstem. Dwa dni później zapadła decyzja o jego rozwiązaniu. Po siedmiu latach Klub Krzywego Koła przestał istnieć.

Likwidacja Klubu była czymś więcej niż zamknięciem jednego miejsca spotkań. Oznaczała również kres jednej z najważniejszych instytucjonalnych pozostałości po Październiku ’56. Władze odzyskały kontrolę nad kolejną przestrzenią, w której inteligencja mogła prowadzić niezależną debatę.

Nie udało się jednak zlikwidować środowiska, które wokół Klubu powstało. Ludzie spotykający się przy Krzywym Kole nie przestali ze sobą rozmawiać. Część z nich kilka lat później znalazła się wśród uczestników wydarzeń marca 1968 r. A jeszcze ważniejszy okazał się rok 1976. Wtedy wielu dawnych uczestników i młodszych ludzi związanych z tym środowiskiem zaangażowało się w tworzenie opozycji antykomunistycznej, a Jan Józef Lipski znalazł się w gronie współtwórców Komitetu Obrony Robotników.

Klub Krzywego Koła nie był więc organizacją opozycyjną w takim znaczeniu, jakie temu słowu nadamy w odniesieniu do KOR, ROPCiO czy KPN. Nie miał programu obalenia komunizmu ani podziemnej struktury. Był czymś innym – miejscem, w którym ludzie nauczyli się rozmawiać poza wyznaczonymi przez władzę granicami. I właśnie dlatego jego historia jest tak ważna. Zanim pojawiły się ulotki, niezależne wydawnictwa i masowe protesty, musiała powstać przestrzeń, w której można było powiedzieć: nie musimy myśleć tak, jak każe nam państwo.

„Ruch” był jedną z pierwszych konspiracyjnych organizacji opozycyjnych działających w PRL pod koniec lat 60. Jego członkowie nie chcieli reformy komunizmu, lecz niepodległej i demokratycznej Polski. Wydawali własne pisma, zdobywali sprzęt poligraficzny, prowadzili akcje sabotażowe i planowali coraz śmielsze działania. Ich działalność zakończyła się falą aresztowań w czerwcu 1970 r. Jak powstał „Ruch”, jakie miał cele i dlaczego jego historia stała się jednym z ważnych rozdziałów dziejów opozycji w PRL?