Reklama

Anne Sebba: Wielu czołowych dygnitarzy nazistowskiego państwa nie kryło zamiłowania do muzyki

„Kobiety, które walczyły o życie poprzez uczestnictwo w obozowej orkiestrze, również zasługują na miano bohaterek” – mówi pisarka Anne Sebba, autorka książki „Trzeba było grać”.
Najstarsza część KL Birkenau: baraki murowane byłego obozu kobiecego

Najstarsza część KL Birkenau: baraki murowane byłego obozu kobiecego

Foto: Paweł Sawicki/ Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International license

W niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau od 1943 r. działała kobieca orkiestra obozowa. Jej pomysłodawczynią była zbrodnicza SS-manka Maria Mandl, która wśród więźniarek doczekała się przezwiska „Bestia”. Jak funkcjonowała ta orkiestra w tych nieludzkich warunkach?

Kobieca orkiestra w Auschwitz była o tyle wyjątkowa, że jako jedyna tego typu orkiestra obozowa składała się wyłącznie z kobiet i dziewcząt. W pozostałych orkiestrach odnotowywano tylko mężczyzn lub też składy mieszane. Kobiecą orkiestrę wyróżniało także to, że jej członkinie były w pozycji uprzywilejowanej. Przysługiwały im lepsze racje żywnościowe, co w obozie mogło być po prostu kwestią przeżycia, a także prawo do regularnego korzystania z łazienki oraz noszenia czystych, schludnych cywilnych ubrań. Członkom męskich i mieszanych orkiestr nie oferowano takich możliwości. Nadzorczyni Maria Mandl, która według relacji ocalałych więźniów nie cofała się przed popełnianiem najbardziej ohydnych zbrodni na bezbronnych kobietach i dzieciach, więźniarki grające w „jej” orkiestrze traktowała z zadziwiającym szacunkiem. Do wielu z nich (Żydówek!) zwracała się nawet formą grzecznościową „Frau” (pani), co również było w warunkach obozowych niespotykane. Jednak komendant Franz Hössler, który w kwietniu 1943 r. wydał zarządzenie o utworzeniu orkiestry, wprowadzające inicjatywę Mandl w życie, nie zrobił tego wyłącznie w celu spełnienia prośby podwładnej. Naziści wiązali z istnieniem obozowej orkiestry konkretne zamiary. Naturalnie, próba oszukania przywożonych do obozu ofiar na temat charakteru i przeznaczenia tego miejsca była ważnym powodem istnienia orkiestry. Hitlerowcy chcieli nie tylko zataić fakt, że obóz był de facto miejscem masowej zagłady, lecz także wywołać mylne wrażenie, że jest to przede wszystkim obóz pracy o charakterze militarnym. Efekt ten wzmacniał narzucany orkiestrze repertuar. Muzyczki musiały przede wszystkim grać melodie żołnierskie, różnego typu marsze. Takie melodie sprzyjały również organizacji pracy więźniów w określonym rytmie. Ponadto czasami personel obozu wykorzystywał orkiestrę do swoich indywidualnych potrzeb, każąc jej grać podczas różnego rodzaju przyjęć i uroczystości.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Historia Polski
Czarzasty kontra Rose. Niepotrzebna i szkodliwa awantura
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Historia Polski
Akcja „N”: niemiecka opozycja, której nie było
Historia Polski
Bracia polscy. Diabły kłamliwe czy ojcowie nowoczesnego państwa?
Historia Polski
Ucieczki Polaków z ,,komunistycznego raju”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama