Reklama

Akcja „N”: niemiecka opozycja, której nie było

Ucieczka Rudolfa Hessa do Anglii rozpaliła wyobraźnię dowódców z Biura Informacji i Propagandy Armii Krajowej. Skoro świat uwierzył, że w Niemczech istnieje rozłam, dlaczego nie wykorzystać tego do stworzenia całej sieci rzekomych organizacji opozycyjnych?
Tadeusz Żenczykowski wraz z żoną Daromiłą

Tadeusz Żenczykowski wraz z żoną Daromiłą

Foto: IPN

To był lot, który nie miał prawa się udać – pojedynczy samolot nad okupowaną Europą i nad wrogą Wielką Brytanią. W maszynie jeden pilot z desperacką misją zakończenia w pojedynkę wojny na Zachodzie. 10 maja 1941 r., tuż po godz. 18, Rudolf Hess, zastępca Führera i jeden z jego najbliższych współpracowników, wsiadł do dwusilnikowego Messerschmitta Bf 110 na lotnisku Augsburg-Haunstetten. Nie miał eskorty, pozwolenia i żadnych gwarancji, że doleci żywy. Wiedział tylko jedno: że jeśli go zestrzelą, będzie to koniec. A jeśli doleci, to może zapisać się w historii jako ten, który ocalił Europę przed dalszym szaleństwem wojny.

Pozostało jeszcze 98% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Historia Polski
Czarzasty kontra Rose. Niepotrzebna i szkodliwa awantura
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Historia Polski
Anne Sebba: Wielu czołowych dygnitarzy nazistowskiego państwa nie kryło zamiłowania do muzyki
Historia Polski
Bracia polscy. Diabły kłamliwe czy ojcowie nowoczesnego państwa?
Historia Polski
Ucieczki Polaków z ,,komunistycznego raju”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama