Już za 19 zł miesięcznie przez rok
Jak zmienia się świat i Polska. Jak wygląda nowa rzeczywistość polityczna po wyborach prezydenckich. Polityka, wydarzenia, społeczeństwo, ekonomia i psychologia.
Czytaj, to co ważne.
Aktualizacja: 31.08.2025 17:47 Publikacja: 13.12.2024 04:51
Marszałek Michał Rola-Żymierski (1890–1989)
Foto: Władysław Miernicki/NAC
50 tys. dol. to nawet dziś suma wielka. W okupowanej przez Niemców Polsce była kwotą ogromną. Według powojennych zeznań gestapowca Alfreda Otta tyle Michał Rola-Żymierski – późniejszy komunistyczny minister obrony i marszałek – chciał za przekazanie Niemcom danych potrzebnych do aresztowania całego składu Krajowej Rady Narodowej. (Ott nie był pewny dokładnej kwoty. Stwierdził, że było to albo 50 tys. albo 500 tys. dol. Ta pierwsza suma wydaje się jednak o wiele bardziej prawdopodobna). Utworzona w noc sylwestrową 1943/1944 KRN była ciałem kontrolowanym przez komunistyczną Polską Partię Robotniczą i rościła sobie prawo do bycia „najwyższą podziemną władzą” w okupowanej Polsce. Na jej czele stał Bolesław Bierut, a Rola-Żymierski wchodził w skład jej prezydium. Ale nie miał najmniejszych oporów, by wydać w ręce Gestapo swoich „towarzyszy”. Problemem okazała się jednak cena tej zdrady. Dolar był w okupowanej Europie walutą mocno deficytową, a Gestapo nie miało aż tyle „zielonych”, by nimi szastać na prawo i lewo. Cena zażądana przez Żymierskiego była wręcz skandaliczna. Co prawda donos Żymierskiego mógł całkowicie zniszczyć kierownictwo komunistycznego podziemia w Polsce, ale przecież Gestapo udawało się już wcześniej zatrzymywać osoby z tego najwyższego kierownictwa. Przy okazji bezustannych walk frakcyjnych wewnątrz PPR komuniści chętnie donosili Niemcom na swoich rywali. Warszawski gestapowiec Birkner, z którym Żymierski prowadził rozmowy, mógł więc uznać, że grubo by przepłacił. Dał więc późniejszemu peerelowskiemu marszałkowi jedynie 2 tys. dol. zaliczki i próbował się targować. Negocjacje się jednak przeciągały, a Żymierski, będący nominalnym dowódcą Armii Ludowej, został – decyzją partii – przerzucony na Lubelszczyznę, a stamtąd do Moskwy. Z sowieckiej stolicy przyleciał do Lublina już jako kierownik resortu obrony w marionetkowym Polskim Komitecie Wyzwolenia Narodowego (PKWN). 3 maja 1945 r. wręczono mu buławę marszałkowską.
Jak zmienia się świat i Polska. Jak wygląda nowa rzeczywistość polityczna po wyborach prezydenckich. Polityka, wydarzenia, społeczeństwo, ekonomia i psychologia.
Czytaj, to co ważne.
– Stłumienie strajku sierpniowego wymagałoby wielkiego przelewu krwi, bez porównania większego od tego, który na...
Mamy technologie i infrastrukturę, dzięki którym możemy stworzyć łączność bardzo mocno dostosowaną do potrzeb danego przedsiębiorcy. My nazywamy to sieciami kampusowymi – mówi Mariusz Garczyński, ekspert ICT Orange Polska.
Ryszard Stawierej, ps. Bladolicy Sęp, urodzony w 1932 r. Wywiad ten powstał na bazie ostatnich rozmów z moim ojc...
Pakiet z unikalnymi dokumentami, w tym teczkę Andrzeja Milczanowskiego oraz zalakowaną puszkę z datkami dla stra...
Przyjaciel zapytał mnie niedawno, kto był autorem niemieckiego planu podboju Polski w 1939 r., noszącego krypton...
Do języka potocznego przeszło nieco romantyczne powiedzenie o tym, by może jednak rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady.
Niemieckie archiwum poszukuje rodzin osób ofiar nazistowskiego reżimu, do których były adresowane listy skazanyc...
Kiedyś dotacje, teraz raczej kredyty na preferencyjnych warunkach. Podejście Brukseli do finansowania rozwoju przedsiębiorstw z branży rolno-spożywczej ewoluuje, ale niezmienne jest to, że wciąż firmy mogą liczyć na wsparcie. Co więcej, już nie tylko ze środków unijnych, ale także krajowych.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas