Pojawiające się w końcu XIII w. i na początku XIV w. pierwsze zegary w przestrzeni publicznej zachwycały słyszących ich działanie mieszkańców. Słyszących – bo te pierwsze zegary nie posiadały tarcz i wskazówek, a upływający czas sygnalizowały biciem w dzwony. Wskazania na tarczach pojawiły się zdecydowanie później.
Zegary, usytuowane na dominujących w miastach budynkach, od zarania swoich dziejów były symbolem uporządkowanego sposobu życia okolicznych mieszkańców i atrybutem władzy. Stanowiły też świadectwo majętności swojego właściciela, ale ta własność zwykle wiązała się z władzą i… chęcią czy wręcz koniecznością utrzymywania porządku. Pierwsze zegary mechaniczne były mało dokładne, a ich działanie korygowano wskazaniami zegarów słonecznych. Wzrost znaczenia zegarów mechanicznych nastąpił dopiero w epoce Odrodzenia, gdy Galileusz odkrył prawo ruchu wahadła, a w 1656 r. pierwszy zegar wahadłowy opatentował holenderski uczony Christiaan Huygens. Tym samym pojawił się kolejny filar potrzeby istnienia zegarów – zaczęły one pełnić funkcję narzędzia pomiarowego niezbędnego do prowadzenia wielu badań naukowych.