W poprzednim felietonie z tej serii pisałem o powstaniu i rozwoju Polskiej Akademii Umiejętności („Rzecz o Historii”, 31 maja 2024). Wspomniałem tam, że w pewnym momencie władze PRL zastąpiły niezależną od polityków i dlatego nielubianą w PZPR korporację akademicką PAU uformowaną nieco na wzór radziecki Polską Akademię Nauk. PAN istnieje do dzisiaj i działa równolegle do PAU, a wielu naukowców należy zarówno do PAU, jak i do PAN. Wybór do obu Akademii odbywa się w wyniku rekomendacji co najmniej trzech tzw. członków rzeczywistych, a potem tajnego wyboru dokonywanego przez wszystkich członków odpowiednich korporacji. Ja sam zostałem wybrany do PAU w 1998 r., a cztery lata później do PAN, dlatego o obu tych akademiach mogę pisać z pewną znajomością rzeczy.