Paweł Łepkowski: Pamiętamy o niemieckim ludobójstwie!

14 czerwca 1940 r. do niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Auschwitz, urządzonego na terenie przedwojennych polskich koszarów wojskowych, przybył pierwszy transport 728 mężczyzn, głównie polskich więźniów politycznych.

Publikacja: 13.06.2024 21:00

Brama główna KL Auschwitz II (Birkenau) – widok współczesny. 14 czerwca obchodzimy Narodowy Dzień Pa

Brama główna KL Auschwitz II (Birkenau) – widok współczesny. 14 czerwca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Ofiar Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady

Foto: Adobe Stock

Tego dnia rozpoczęła się pięcioletnia historia najstraszniejszego miejsca w historii Europy.  Dla upamiętnienia tego tragicznego wydarzenia właśnie 14 czerwca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Ofiar Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady. Wspominamy dzisiaj wszystkie ofiary hitlerowskiego obłędu niezależnie od ich narodowości, wyznania, poglądów politycznych, zasług lub win.

Na terenie okupowanej Polski Niemcy zbudowali siedem największych w Europie obozów zagłady

Na terenie okupowanej Polski Niemcy zbudowali siedem największych w Europie obozów zagłady, w których łącznie zamordowali niemal 3 mln ludzi, w tym starców, ciężarne kobiety, dzieci i ludzi chorych. Skala tej zbrodni jest niewyobrażalna i na wieki kładzie się ponurym cieniem na historię narodu niemieckiego. W latach 1933–1945 Niemcy wybudowali około 12 tysięcy obozów koncentracyjnych i obozów zagłady.

Czytaj więcej

Obozy zagłady: Zabić obcych i swoich

Więziono w nich ok. 18 milionów ludzi, z czego zamordowano 12 milionów. Należy podkreślić, że wszystkie te obozy były dochodowymi przedsiębiorstwami, przynoszącymi zbrodniczemu państwu niemieckiemu pokaźne zyski. Rabunek stał się celem najwyższym państwa niemieckiego pod rządami Adolfa Hitlera. Zagłada innych narodów stała się najprostszym środkiem do kradzieży ich mienia.

Czy wolno nam dzisiaj oskarżać cały naród niemiecki o udział w tej zbrodni? Pamiętajmy, że założenie pierwszego obozu koncentracyjnego w dawnym magazynie amunicji w Dachau pod Monachium zostało przyjęte z entuzjazmem przez znaczną część społeczeństwa niemieckiego już w 1933 r. Stanowiło realizację jednego z pierwszych dekretów Hitlera: „O ochronie narodu”. Niemiecka prasa nie kryła nawet istnienia tego strasznego miejsca. Opisywano je wręcz jako wzorcową kolonię karną dla wszelkiej maści „kryminalistów” i „dewiantów”, którzy mieli się tam uczyć podstawowych „wartości” życia w nowym niemieckim społeczeństwie.

Już w pierwszej połowie 1933 r. do 70 obozów koncentracyjnych na terenie całych Niemiec trafiło ok. 25 tysięcy niemieckich intelektualistów, działaczy opozycyjnych, duchownych, homoseksualistów, ludzi o poglądach zarówno lewicowych, centrowych, jak i prawicowych, świadków Jehowy, masonów, komunistów czy arystokratów

Już w pierwszej połowie 1933 r. do 70 obozów koncentracyjnych na terenie całych Niemiec trafiło ok. 25 tysięcy niemieckich intelektualistów, działaczy opozycyjnych, duchownych, homoseksualistów, ludzi o poglądach zarówno lewicowych, centrowych, jak i prawicowych, świadków Jehowy, masonów, komunistów czy arystokratów. Nie jest prawdą, że Niemcy dowiedzieli się o istnieniu takich przedsionków piekła dopiero po wojnie.

Przez 40 lat po wojnie niemiecka opinia publiczna unikała rozmów na temat obozów koncentracyjnych

Większość tego społeczeństwa świadomie i spontanicznie, bez żadnego przymusu, wspierała nazistowskie zło. Bez tego zaplecza skala nazistowskich zbrodni byłaby znacznie mniejsza. Wiele świadectw historycznych dowodzi, że nasi zachodni sąsiedzi nie tylko biernie przyglądali się zbrodniom, ale wręcz je ochoczo wspierali, czego przykładem jest choćby mord na polskich sąsiadach w Piaśnicy koło Wejherowa jesienią 1939 r., dokonany przez niemieckich cywilów zrzeszonych w Selbstschutz.

Przez 40 lat po wojnie niemiecka opinia publiczna unikała rozmów na ten temat. Nie tylko nie rozliczono żyjących zbrodniarzy, ale wręcz próbowano ich wybielać. Wielu piastowało wysokie stanowiska państwowe lub zarabiało, obracając kapitałem ukradzionym m.in. w naszym kraju. Niemcy nadal nie zapłacili należnych nam odszkodowań i już zapewne nie zapłacą. Podziękowania za tę haniebną niesprawiedliwość należy kierować bez wyjątku do wszystkich polityków rządzących Polską po 1945 r. Łatwiej było rozdawać medale weteranom, niż upomnieć się o ich godną starość i zadośćuczynić krzywdy.

Czytaj więcej

Nowa wersja pamięci Niemiec. Krytyka rządowego projektu kultury pamięci

Ale skoro nie potrafimy się upomnieć o gigantyczne odszkodowania wojenne, które nam się należą od Niemiec wraz z odsetkami za blisko osiem dekad zwłoki, to przynajmniej domagajmy się prawdy. Nie potrzebujemy wsłuchiwać się w haniebną debatę niemieckich elit o budowie berlińskiego pomnika milionów polskich ofiar niemieckiego terroryzmu państwowego. Domagajmy się przynajmniej, żeby każde niemieckie dziecko uczyło się na lekcjach historii prawdy o tym, czego dokonało wojenne pokolenie ich dziadków i pradziadków oraz na czyim zagrabionym majątku ich dziadkowie i rodzice zbudowali powojenną zamożność Niemiec.

Tego dnia rozpoczęła się pięcioletnia historia najstraszniejszego miejsca w historii Europy.  Dla upamiętnienia tego tragicznego wydarzenia właśnie 14 czerwca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Ofiar Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady. Wspominamy dzisiaj wszystkie ofiary hitlerowskiego obłędu niezależnie od ich narodowości, wyznania, poglądów politycznych, zasług lub win.

Na terenie okupowanej Polski Niemcy zbudowali siedem największych w Europie obozów zagłady

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Historia Polski
Manifest PKWN: 22 lipca, dzień wielkiego kłamstwa
Historia Polski
Oto kufer Else Ledermann. 80 lat temu zlikwidowano obóz na Majdanku
Historia Polski
80 lat temu wybuchło Powstanie Warszawskie. Jak wygląda tegoroczny program obchodów?
Historia Polski
Wilczy Szaniec nie był pierwszy. Nieudane zamachy na Hitlera
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Historia Polski
50 lat temu Zamek Królewski w Warszawie ożył!