Ścigają sowieckich lotników, którzy bombardowali Lublin

Pion prokuratorski IPN w Lublinie prowadzi śledztwo w sprawie bombardowania Lublina przez wojska sowieckie w 1944 roku oraz przez Luftwaffe w 1939 r.

Publikacja: 23.07.2023 11:04

Efekty bombardowania Lublina w czasie II wojny światowej

Efekty bombardowania Lublina w czasie II wojny światowej

Foto: Archiwum UM Lublin

Śledztwo pionu prokuratorskiego Instytutu Pamięci Narodowej dotyczy zbrodni wojennej, która polegała na zbombardowaniu 11 maja 1944 r., w Lublinie obiektu niebronionego – kamienicy położonej przy ul. Szańcowej. W wyniku tego działania śmieć poniosło nie mniej niż pięciu Polaków: Stanisława B., Maria K., Czesława N. oraz kobieta o nazwisku S. i jej córka Zofia.

Podstawą do wszczęcia postępowania były materiały wyłączone ze śledztwa w sprawie całokształtu zbrodni niemieckich, popełnionych w latach 1941 - 1944 w obozie koncentracyjnym na Majdanku w Lublinie.

Lublin bombardowany przez wojska sowieckie

Na podstawie zeznań Klementyny Ł. oraz opinii opracowanej przez historyka IPN Lublin w 1944 r. nie miał żadnych ważnych obiektów wojskowych. Nie było w nim też strategicznych celów. Jedyne ważne obiekty stanowiły mosty kolejowe na Bystrzycy i dworzec kolejowy.

Od początku roku 1944 r. Lublin znalazł się w zasięgu sowieckiego lotnictwa bombowego. W mieście ogłaszano alarmy lotnicze. Pierwszy alarm odnotowano 24 lutego, kolejny 17 marca 1944 r. W kwietniu alarmy w Lublinie ogłaszano jeszcze 11 razy.

Jak informuje pion śledczy IPN w Lublinie 11 maja 1944 r., po godzinie 21, na miasto spadły pierwsze sowieckie bomby. Alarm przeciwlotniczy ogłoszono o godz. 21.40. Bombardowanie lotnictwo sowieckie rozpoczęło od zrzucenia dużej ilości flar na spadochronach, które oświetliły miasto. Potem na miasto poleciały bomby. Na początek zrzucono burzące, a następnie odłamkowe. Pierwsze bomby spadły na osiedla Dziesiąta i Kośminek. Potem na ulice Misjonarską, Podwale i Ruską. Uciekając z walących się domów ludzie zaczęli gromadzić się na niezabudowanym placu pomiędzy ulicami Zemborzycką i Bychawską. Na tłum Polaków zrzucono bomby odłamkowe. Podobnie lotnictwo sowieckie postąpiło wobec ludzi zgromadzonych na łące nad rzeczką Czerniejówką. Dużą ilość bomb zrzucono w pobliżu zorganizowanego przez Niemców u zbiegu ulic Krańcowej i Bychawskiej szpitala wojskowego. Zginąć wówczas miały cztery kobiety mieszkające w dużej kamienicy przy ul. Szańcowej nr 7, a następnych siedem osób zostało rannych. Dom oddalony był od budynku szpitala o ok. 100 m. W czasie tego nalotu w sumie zabitych zostało około 200 Polaków. Wiele osób zostało rannych.

Śledczy zabezpieczyli materiały archiwalne, w tym kopię wykonanych 18 września 1944 r. zdjęć lotniczych okolic Lublina (gdy nad miastem przelatywało ugrupowanie samolotów B – 17 wchodzących w skład 8 AF; lot miał na celu dokonanie zrzutu zasobników z pomocą dla powstania warszawskiego) oraz zlecili historykowi z IPN próbę ustalenia jednostki lotniczej ZSRR, w skład której wchodziły bombowce wykonujące nalot na Lublin 11 maja 1944 r., a także kto wydawał rozkazy i wykonywał te zadania.

Zbrodnicze bombardowanie Lublina w 1939 r. przez Luftwaffe - lotnictwo niemieckie

Jednocześnie pion śledczy IPN prowadzi postępowanie w sprawie bombardowania tego miasta z 9 września 1939 r., a konkretnie obiektu niebronionego – kamienicy położonej przy ul. Szańcowej, w następstwie którego śmieć poniosło nie mniej trzech obywateli polskich z ludności cywilnej, a mianowicie Stanisław U., Bronisław Ł. i osoba o nazwisku N.

Z materiałów archiwalnych wynika, że już 1 września 1939 r. nad Lublinem pojawił się niemiecki samolot zwiadowczy, który miał za zadanie zlokalizować fabrykę samolotów oraz polskie lotnisko. Pierwszy atak lotniczy na miasto nastąpił rano 2 września 1939 r. Głównym celem była położona przy ulicy Fabrycznej - Lubelska Wytwórnia Samolotów (dawne Zakłady Mechaniczne E. Plagę i T. Laśkiewicz). Fabryki broniło siedem karabinów maszynowych ustawionych na dachach okolicznych domów. Obrońcy fabryki nie mieli dział. Samoloty leciały bardzo wysoko, więc zrzuty bomb nie były celne. Na terenie Lubelskiej Wytwórni Samolotów zginąć miało wówczas 38 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Między innymi pozbawieni życia zostali ślusarze Władysław W. i mężczyzna o nazwisku K. Bomba trafiła też w dom Franciszka M., przy ulicy Łęczyńskiej 44, a w budynku na rogu ulicy Fabrycznej i Lotniczej zasypanych zostało około 30 osób, które schroniły się tam w czasie alarmu lotniczego. Ucierpieć miała wówczas także dzielnica Dziesiąta - przede wszystkim ulice Topolowa, Kwiatowa i pobliska Szańcowa.

Miasto we wrześniu 1939 r. było kilkakrotnie bombardowane. Największy nalot miał miejsce w dniu 9 września 1939 r.

Śledztwo pionu prokuratorskiego Instytutu Pamięci Narodowej dotyczy zbrodni wojennej, która polegała na zbombardowaniu 11 maja 1944 r., w Lublinie obiektu niebronionego – kamienicy położonej przy ul. Szańcowej. W wyniku tego działania śmieć poniosło nie mniej niż pięciu Polaków: Stanisława B., Maria K., Czesława N. oraz kobieta o nazwisku S. i jej córka Zofia.

Podstawą do wszczęcia postępowania były materiały wyłączone ze śledztwa w sprawie całokształtu zbrodni niemieckich, popełnionych w latach 1941 - 1944 w obozie koncentracyjnym na Majdanku w Lublinie.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Historia Polski
IPN bada losy Żydów z Przyrowa
Historia
IPN szuka rodzin osób zaginionych w czasie wojny
Historia Polski
Ratowali Żydów i zostali zamordowani przez Niemców. Poszukuje ich IPN
Historia Polski
Zwiedzamy polskie zabytki techniki. Kopalnia Soli Wieliczka
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Historia Polski
Bunt w Kwidzynie. Strażnicy więzienni oskarżeni o pobicie internowanych
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą