„Odkrycie" Ameryki w 1492 r. wzbudza wiele kontrowersji. Osobiście odrzucam podręcznikową wersję przestawiającą Kolumba jako syna drobnego genueńskiego kupca Domenica Colombo. Zbyt wiele argumentów przemawia za hipotezą, że „wielki odkrywca" ani nie był Włochem, ani pierwszym Europejczykiem, który dotarł do kontynentów amerykańskich.
Złożone śledztwo historyczne prowadzone od ponad stu lat przez historyków z całego świata delikatnie odsłoniło całun tajemnicy, który przez ponad pięć wieków zasłaniał prawdziwą tożsamość najsłynniejszego żeglarza w historii świata. Wątpliwości co do jego genueńskich korzeni mieli już ludzie mu współcześni lub z pokolenia jego synów i wnuków. Żeglarz Joao da Nova, alkad Lizbony i właściciel statku „Frol de la Mar", który jako jeden z pierwszych Portugalczyków dotarł do Indii (gdzie zresztą zmarł w 1509 r.), zostawił po sobie dokumenty wskazujące na portugalskie pochodzenie Kolumba. Oczywiście to ,,portugalskie pochodzenie" jest jedynie wstępem do jeszcze większej tajemnicy. Hiszpański geograf Ricardo Beltrán y Rózpide (1852–1928) twierdził, że widział te dokumenty w pewnej prywatnej kolekcji. I to właśnie on jako pierwszy badacz życia Kolumba zaczął głosić tezę, że „odkrywca Ameryki" na pewno nie był Włochem, a już bez żadnej wątpliwości nie mógł być Żydem.