Wszystko wskazuje na to, że to myszy miały największy wpływ na powstanie Polski. To one bowiem pożarły ostatniego księcia plemiennego z linii Popielidów, zwanego Popielem, i pozwoliły synowi Piasta Chościskowica, znanego lepiej jako Piast Kołodziej, Siemowitowi, przejąć władzę i rozpocząć dynastię Piastów. Pochodzący z Galii anonimowy kronikarz jako miejsce tych wydarzeń wskazuje Gniezno, natomiast autor „Kroniki wielkopolskiej” – leżącą opodal Kruszwicę. Kardynalne znaczenie ma tu nie odległość, a to, że Kruszwicą rządzili Goplanie, natomiast Gniezno było własnością Polan. W pierwszym przypadku śmierć Popiela miałaby znamiona przewrotu pałacowego, w drugim dowodziłaby ekspansji Polan na ziemie sąsiadów. Pewne jest jedno: historia o myszach, opisana przez Galla, miała wskazywać na rękę Boga. Ten swoją mocą przekazał władzę w ręce Siemowita, którego „za powszechną zgodą, księciem Polski ustanowił, a Popiela wraz z jego potomstwem doszczętnie wytracił z królestwa”.