Wyzwanie przyśle mu szpieg nieznajomy,
Walkę z nim stoczy sąd krzywoprzysiężny,
A placem boju będzie dół kryjomy,
A wyrok o nim wyda wróg potężny.
Zwyciężonemu za pomnik grobowy
Zostaną suche drewna szubienicy,
Za całą sławę krótki płacz kobiecy
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
I długie nocne rodaków rozmowy.
To jakby wieszcz ujrzał kres ciernistej drogi rotmistrza Pileckiego. Ale poeta, który pisał owe wstrząsające słowa w roku powstania listopadowego, nie mógł przewidzieć piekła Auschwitz, nierównej walki ze zbrodniarzami hitlerowskimi w powstaniu warszawskim, a wreszcie tortur i mordu dokonanego na wiernym synu ojczyzny przez oprawcę w polskim mundurze...
Te trzy momenty – uzupełnione o „długą rozmowę” z dziećmi rotmistrza – stanowią tryptyk odwagi, na którym oparliśmy całą publikację. Dwa i pół roku w obozie koncentracyjnym, dokąd Pilecki trafił dobrowolnie, aby przesyłać meldunki dowództwu ZWZ/AK oraz zorganizować zbrojny ruch oporu. Boje na pierwszej linii w powstaniu, a zwłaszcza zdobycie reduty w centrum miasta. Konspiracja przeciw kolejnej okupacji Polski zakończona aresztowaniem, okrutnym śledztwem i mordem sądowym wykonanym bez litości. Nie wiemy, gdzie ów „dół kryjomy”, dokąd wrzucono szczątki skazańca. Przez lata komuniści starali się też zatrzeć pamięć o rotmistrzu, dokonując kolejnej zbrodni – tym razem w świadomości Polaków.
Na kolejnych stronach przypominamy prawdziwego bohatera narodowego, nieugiętego człowieka, najmężniejszego z mężnych żołnierzy II wojny światowej.