Reklama

Naprawdę Wielka Armia

Wojna 1812 r. zasługuje na miano zmagań gigantów. Napoleon miał pod bronią 1 mln 46 tys. żołnierzy własnych i sojuszniczych, z których ponad 395 tys. tkwiło w Hiszpanii, a 250 tys. rozrzucono po różnych garnizonach Europy.
Bawarczycy z kampanii 1812 r., rycina z lat 40. XIX w.

Bawarczycy z kampanii 1812 r., rycina z lat 40. XIX w.

Foto: Zbiory Andrzeja Nieuważnego

Reklama

Wciągając do wojny z Rosją połowę kontynentu, cesarz mógł liczyć na 450-tysięczną armię i ponad 150 tys. ludzi bliskiej rezerwy. „Silnikiem” tej masy było 157 300 koni (z tego 107 500 wierzchowych), z których 27 300 ciągnęły setki dział oraz tysiące wozów wypełnionych amunicją i sprzętem pontonierów. Wojna to nie tylko bitwy, ale przede wszystkim ogromna operacja logistyczna, w ramach której należało przygotować i zaopatrzyć armię na co najmniej 50 dni kampanii. Siłę pociągową jednego zwierzęcia obliczano na niespełna 500 kg, efektywność trans- portu miało podnieść rozbudowanie zaprzęgów. Pomijając gwardię, sztaby i służby specjalistyczne, armia napoleońska tradycyjnie podzielona była na złożone ze wszystkich broni, operujące samodzielnie korpusy: I, II i III marszałków Davouta, Oudinota i Neya, IV – wicekróla Włoch Eugeniusza de Beauharnais, V, VI, VII i VIII generałów: Poniatowskiego, Saint-Cyra, Reyniera i Junota, oraz IX, X i XI marszałków Victora, Macdonalda i Augereau. Ogromna rezerwa jazdy, podzielona na cztery korpusy generałów: Nansouty, Montbruna, Grouchy’ego i Latour-Maubourga, pozostawała w rękach marszałka (i króla Neapolu) Murata. Austria wystawiła posiłkowy korpus ks. Schwarzenberga.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama