– Mój synu, jeśli chcesz zostać uczonym, musisz się wszystkiego wyrzec i tylko się uczyć. Musisz się przyzwyczaić do głodu, nędzy i życia z datków litościwych ludzi. Taki tryb życia powinieneś prowadzić do czterdziestki.
– A potem? – spytał młodzieniec.
– Potem się do tego przyzwyczaisz.
Rabin w sobotnim kazaniu w bóżnicy dowodził, że biedni na tym świecie będą bogaci na tamtym. A bogaci w życiu doczesnym zaznają biedy w wiecznym. Kilka dni później u rabina zjawił się ubogi Żyd.
– Rebe, jeśli ma być, jak mówiłeś, to mam do ciebie wielką prośbę. Pożycz mi sto rubli. Oddam ci na tamtym świecie.
Rabin odliczył tę kwotę.– Chwileczkę. Co chcesz zrobić z tymi pieniędzmi?
– Rebe, wiem, gdzie kupić towar, na którym zarobię kilkaset procent – rzekł biedak z błyskiem w oku.
– W takim razie nie mogę ci ich pożyczyć. Staniesz się człowiekiem zamożnym, więc na tamtym będziesz biedny i nie zwrócisz mi długu.
W czasie pogrzebu bogacza w tłumie na cmentarzu ubogo odziany człowiek zalewa się łzami.
Współczujący sąsiad pyta:
– Czy pan jest bliskim krewnym zmarłego?
– Nie, nie jestem krewnym.
– To dlaczego pan płacze?
– Właśnie dlatego.
(na podst. „Mądrości żydowskich”, zebrał, tłumaczył i opracował Aleksander Drożdżyński, Warszawa 1960)