Niektórzy narzekają na amnezję, zwłaszcza młodszego, wychowanego w III RP pokolenia. Przytaczają z przerażeniem dane takie jak choćby rezultat badania OBOP z 2007 r., z którego wynikało, że w tym właśnie pokoleniu (Polaków urodzonych w latach 1979–1989) 40 proc. respondentów nie potrafiło prawidłowo wskazać, kto kogo zabił w Katyniu. Przedstawiciele owego pokolenia i jego samozwańczy rzecznicy odpowiadają (z medialnych trybun ludu „młodych wykształconych z dużych miast"), że znajomość przeszłości jest tylko śmiesznym, niepotrzebnym garbem. Jakby wychodząc im naprzeciw, szkoły systematycznie ograniczają poziom wiedzy, jaka jest wymagana. Obowiązkowa nauka przedmiotu historia kończy się już – po reformie minister Hall – na I klasie liceum.