Aktualizacja: 09.02.2025 19:44 Publikacja: 25.10.2024 05:08
Major Henryk Dobrzański „Hubal” ze swoimi żołnierzami, zima 1939 r.
Foto: Alamy Stock Photo/BEW
28 września 1939 r. kapitulowała Warszawa, zgrupowanie KOP gen. Wilhelma Orlika-Rückemanna walczyło z Sowietami pod Kockiem, a Związek Sowiecki i III Rzesza podpisywały układ o podziale ziem polskich. W majątku Krubki, w powiecie wołomińskim, stacjonował Oddział Wydzielony Wojska Polskiego dowodzony przez majora Henryka Dobrzańskiego. Ów wybitny kawalerzysta, olimpijski jeździec, zebrał wokół siebie grupę 180 żołnierzy ze 102. i 110. Rezerwowego Pułku Ułanów. Jeszcze kilka dni wcześniej był zastępcą dowódcy 110. Pułku, jednostki, która walczyła z Sowietami pod Grodnem i nad Biebrzą. Pułk został jednak rozwiązany przez jego dowódcę, podpułkownika Jerzego Dąbrowskiego „Łupaszkę”, legendarnego zagończyka z wojny polsko-bolszewickiej. Dąbrowski chciał wraz z grupą oficerów i żołnierzy przebijać się na Litwę, Dobrzański postanowił pójść na pomoc Warszawie. Gdy był ledwie 20 km od stolicy, dotarła do niego wiadomość o jej kapitulacji. Postanowił więc przedzierać się na południe. Początkowo chciał dotrzeć na Węgry, ale szybko postanowił, że nie opuści kraju i będzie prowadził wojnę partyzancką przeciwko Niemcom do czasu alianckiej ofensywy na Zachodzie. 1 października wraz z około 50 kawalerzystami przeprawił się przez Wisłę pod Maciejowicami. Jeszcze tego samego dnia Oddział Wydzielony WP stoczył zwycięską potyczkę z Niemcami pod Chodkowem. Tak rodziła się legenda majora Henryka Dobrzańskiego „Hubala” – oficera, który postanowił, że nie złoży broni i nie zdejmie munduru, aż przegna wroga z kraju. „Hubal” walczył nieprzerwanie aż do 30 kwietnia 1940 r., czyli do momentu, gdy poległ w starciu z liczącą 7 tys. żołnierzy niemiecką obławą pod Anielinem, niedaleko Opoczna. Jego czyny stały się legenda. Nie był on jednak pierwszym polskim partyzantem II wojny światowej.
7 mln złotych zostanie przeznaczonych na odnawianie zabytków związanych z polskim dziedzictwem, które znajdują za granicami Polski. Część projektów będzie realizowanych na terenie Ukrainy, która jest objęta działaniami wojennymi.
Tadeusz Borowski w 1943 r. trafił do Auschwitz... Przeżył. Po wojnie opublikował wstrząsające opowiadania. Potem chciał wierzyć, że komunizm będzie przepustką do nowego wspanialszego świata. A jednak 3 lipca 1951 r. popełnił samobójstwo.
Z udziałem m.in. króla Wielkiej Brytanii Karola III, kanclerza Niemiec Olafa Scholza, prezydenta Francji Emmanuela Macrona, prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego odbywają się w Polsce uroczyste obchody 80. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.
– Zbrodnicze eksperymenty medyczne w Auschwitz obciążają niemieckie elity – nie ma wątpliwości prokurator Instytutu Pamięci Narodowej.
Panna młoda trzyma w ramionach bukiet białych kwiatów. Ma starannie ułożoną fryzurę i elegancki naszyjnik. On jest w ciemnym garniturze, włosy ułożone podług ówczesnej mody. I tylko przejmujący smutek na obu twarzach zdradza, że to nie jest zwykłe zdjęcie pary, która właśnie obiecała sobie dozgonną miłość.
7 mln złotych zostanie przeznaczonych na odnawianie zabytków związanych z polskim dziedzictwem, które znajdują za granicami Polski. Część projektów będzie realizowanych na terenie Ukrainy, która jest objęta działaniami wojennymi.
Gorycz, poczucie zdrady i plany złożenia broni – tak zareagowali walczący we Włoszech polscy żołnierze na wieść o tym, że Polska straci Kresy Wschodnie, a jej władze będą tworzone pod dyktando Stalina. Mija 80 lat od zawarcia w Jałcie układu między USA, Wielką Brytanią i ZSRS.
Wszystko, co w polskości najlepsze, zaczyna się od tego gestu. Odrzucenia cudzej łaski i gwarantowanego z zewnątrz spokoju.
Tadeusz Borowski w 1943 r. trafił do Auschwitz... Przeżył. Po wojnie opublikował wstrząsające opowiadania. Potem chciał wierzyć, że komunizm będzie przepustką do nowego wspanialszego świata. A jednak 3 lipca 1951 r. popełnił samobójstwo.
Zastanawiam się, jakie obrazy miał przed oczami w te ostatnie chwile, kiedy łykał środki na sen i odkręcał kurek od gazu. Trudno odgadnąć, bo Tadeusz Borowski jak nikt z jego pokolenia doświadczył całej totalitarnej historii pierwszej połowy XX w. Wszystkich ścieżek prostych, wszystkich zakrętów, momentów wzniosłych i wszystkich fiksacji.
Dzisiaj, gdy ropa naftowa rządzi światem, mało kto pamięta, że pierwszą kopalnię tego surowca w Europie stworzył Ignacy Łukasiewicz. Obecnie w Bóbrce mieści się Muzeum Przemysłu Naftowego i Gazowniczego jego imienia.
Ciężkie pobicia, uduszenia i niczym niesprowokowane brutalne traktowanie przez amerykańską policję? W 1969 r. nikt nie spodziewał się skali przemocy, jaka dotknęła Czarne Pantery.
Już niebawem na aukcję trafi niezwykły eksponat – powstałe w 1714 roku skrzypce Stradivariusa. Mogą stać się one najdroższym instrumentem muzycznym sprzedanym kiedykolwiek na aukcji.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas