Reklama

Kommodus – patron eurosceptyków znad Wisły

Największy żal jako Polak mam do Marka Aureliusza, a pretensję do jego następców, że zawarli haniebny pokój z Markomanami, grzebiąc w ten sposób śmiały plan podbicia terenów dzisiejszej Polski, które odtąd pozostawały daleko na północ od rzymskiego limes.
Kommodus – patron eurosceptyków znad Wisły

Foto: Wikimedia

Reklama

Owszem, mamy wiele dowodów na handlowe relacje tych krain z Rzymem. Wybierali się za Karpaty po niewolników i skóry, ale głównie po grecki electron, czyli jantar, od którego zresztą historycy późniejszych wieków wzięli nazwę „bursztynowego szlaku”. Były to jednak tereny pokryte niekończącymi się puszczami, bezdrożne i niebezpieczne, gdzie o prymat w najstraszniejszym okrucieństwie konkurowały dzikie bestie i jeszcze dziksze plemiona barbarzyńców.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama