Koniec sporu historyków: wiadomo, gdzie był KL Warschau

KL Warschau zlokalizowany był w okolicach ul. Gęsiej. Niemcy wybudowali tam krematorium – udowodnił to właśnie Zygmunt Walkowski.

Aktualizacja: 12.04.2017 19:08 Publikacja: 11.04.2017 20:33

Baraki i wieże strażnicze KL Warschau. Zdjęcie wykonane po zdobyciu obozu przez żołnierzy batalionu

Baraki i wieże strażnicze KL Warschau. Zdjęcie wykonane po zdobyciu obozu przez żołnierzy batalionu „Zośka” (domena publiczna)

Foto: Wikimedia Commons

Walkowski jest znanym fotografikiem, varsavianistą, który otrzymał nagrodę Kustosza Pamięci Narodowej. Został powołany jako biegły w śledztwie IPN w sprawie zbrodni popełnionych przez Niemców na terenie obozu koncentracyjnego KL Warschau. Jego zadaniem było ustalenie na podstawie analizy zdjęć lotniczych lokalizacji obozu. Miał do dyspozycji kilka tysięcy skanów zdjęć lotniczych, które przywiózł z USA, a także odtajnione przez poprzedniego szefa MON Tomasza Siemoniaka lotnicze zdjęcia Warszawy. Badania swoje prowadził – jak stwierdził – 6,5 roku.

Wśród historyków od lat toczy się spór o to, gdzie był zlokalizowany obóz i czy znajdowały się w nim komory gazowe. Niektórzy wskazywali na tunel w pobliżu ul. Bema (obok dworca Warszawa Zachodnia), Fort Bema, Lasek na Kole.

Na podstawie analizy zdjęć Walkowski udowodnił, że KL Warschau ograniczony był ulicami: Gęsią (stąd nazwa Gęsiówka, dzisiaj to ul. Anielewicza), Zamenhofa, Karmelicką, Lewartowskiego. W miejscu, gdzie dzisiaj jest blok przy ul. Karmelickiej 17a, znajdowało się krematorium.

– Dzisiaj nie ma nawet najmniejszego upamiętnienia tego miejsca – zaznacza Zygmunt Walkowski.

Przeprowadzona przez niego analiza zdjęć wykazała, że w okolicach dworca Warszawa Zachodnia, Fortu Bema i Lasku na Kole nie było żadnej infrastruktury obozowej. Istniejące do dzisiaj szyby wentylacyjne w pobliżu dworca – wskazywane przez niektórych jako komory gazowe, zostały wybudowane – wykazał Walkowski – w latach 70. przy okazji budowy tunelu pod torami.

Z ustaleń IPN wynika, że Niemcy założyli obóz koncentracyjny w Warszawie latem 1943 r. Jego pierwszymi więźniami byli Żydzi z getta, potem także z innych krajów, oraz Polacy. Jak ustalili prokuratorzy, Niemcy dokonywali tam masowych egzekucji, m.in. więźniów Pawiaka. Nie wiadomo jednak, ile osób więziono w obozie oraz ile zamordowano. Przed wybuchem powstania warszawskiego rozpoczęła się ewakuacja KL Warschau. 5 sierpnia 1944 r. zdobyli go żołnierze Batalionu „Zośka" AK, uwalniając 348 więźniów. Po wojnie w miejscu obozu przeprowadzono ekshumację – wydobyto wtedy ok. 2 ton prochów ludzkich. Prace przerwano, bo bezpieka i Sowieci stworzyli tam obóz m.in. dla jeńców wojennych.

Śledczy ustalili dane esesmanów służących w tym obozie. W grupie tej byli nie tylko Niemcy, ale także volksdeutsche: węgierscy, polscy, rumuńscy, chorwaccy i słowaccy.

Prokurator IPN wystąpił do Centralnego Krajowego Zarządu Wymiaru Sprawiedliwości do Badania Zbrodni Nazistowskich w Ludwigsburgu o informacji na temat 208 funkcjonariuszy z KL Warschau. Niemcy odmówili pomocy, tłumacząc to problemami kadrowymi.

Walkowski jest znanym fotografikiem, varsavianistą, który otrzymał nagrodę Kustosza Pamięci Narodowej. Został powołany jako biegły w śledztwie IPN w sprawie zbrodni popełnionych przez Niemców na terenie obozu koncentracyjnego KL Warschau. Jego zadaniem było ustalenie na podstawie analizy zdjęć lotniczych lokalizacji obozu. Miał do dyspozycji kilka tysięcy skanów zdjęć lotniczych, które przywiózł z USA, a także odtajnione przez poprzedniego szefa MON Tomasza Siemoniaka lotnicze zdjęcia Warszawy. Badania swoje prowadził – jak stwierdził – 6,5 roku.

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Historia
Przez Warszawę przejdzie marsz pamięci
Historia
Prezydentura – zawód najwyższego ryzyka
Historia
Czesław Lasik: zapomniany agent wywiadu
Historia
Indyjscy „wyklęci” wracają do łask
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Historia
IPN poszukuje na Litwie szczątków poległych żołnierzy AK