Zbrodnicza przeszłość Jakiwa Palija znana była od ćwierćwiecza. Prawie dwa razy dłużej udało mu się przeżyć w spokoju w Ameryce. Gdy w 1993 roku przyszli do niego prokuratorzy ze specjalnego wydziału Departamentu Sprawiedliwości, powiedział, że gdyby wyznał prawdę o tym, co robił w czasach Trzeciej Rzeszy, nigdy nie dostałby prawa pobytu. Dodał, że wszyscy powojenni uciekinierzy kłamali.
Palij, Ukrainiec urodzony w przedwojennej Polsce, był strażnikiem w obozie SS w Trawnikach, a do dokumentów wizowych wpisał, że pracował na roli i w fabryce. Historia wydalenia ciągnęła się od kilkunastu lat, w 2003 roku Palij został pozbawiony obywatelstwa USA, ale nie było go dokąd odesłać. Teraz zdecydowała się go przyjąć RFN.