Szkielet Aborygena został kupiony przez uczelnię ponad 100 lat temu od londyńskiego handlarza. Teraz szczątki mężczyzny spoczną w Australii.

Wicekanclerz uczelni, Torbjörn von Schantz tłumaczy, że szkieletu używano w trakcie zajęć z anatomii.

Von Schantz podkreśla, że to co go najbardziej uderzało to fakt, że jego starsi koledzy patrzyli na szkielet "niemal jak na szczątki zwierzęce". - Było w tym coś z biologii rasowej - mówi.

Teraz von Schantz podkreśla, że cieszy się, iż uczestniczy w zwróceniu szczątków aborygena Australii. - Czuję dumę, że jestem częścią procesu zwrotu tych szczątków do ojczyzny (Aborygena) i korzeni, oraz zapewnienia, że zwrócona zostanie im godność - podkreśla.

Ambasador Australii w Szwecji, Jonathan Kenna mówił, że zwrócenie szczątków Aborygena "znaczy dużo dla wszystkich Australijczyków".

Łącznie, w ramach australijskiego Programu Repatriacji Ludów Tubylczych, Australia odzyskała już szczątki 1500 aborygenów i innych autochtonów, które znajdowały się m.in. w Wielkiej Brytanii, USA, Niemczech i Holandii.

W 2008 uczelnia z Lund zwróciła już Australii dwa szkielety Aborygenów, ale wówczas nie mogła odnaleźć zwróconego obecnie szkieletu. Ten odnalazł się dopiero w 2013 roku.

W 2011 roku Uniwersytet w Lund zwrócił Nowej Zelandii szczątki trzech Maorysów, a w 2005 - szczątki rosyjskiego Żyda zostały zwrócone przez uczelnię kongregacji żydowskiej w Malmo.