Reklama

Niejedno miał imię...

Niejedno miał imię...

Foto: Zbiory Andrzeja Nieuważnego

Reklama

Przybrane pod presją zaborców stałe nazwiska żydowskie pojawiły się w Galicji w latach 1789 – 1790, w Krakowie w 1804 r., a w zaborze pruskim po roku 1796. Taki przebieg owej tzw. nomenklatury wpłynął na niemieckie brzmienie większości nazwisk (np. przybranych od miasta pochodzenia – jak Warschauer). Powstaniec kościuszkowski, a potem emigrant-legionista, ominął procedury, co przynieść miało pewne w papierach zamieszanie. Jak przypomniał Majer Bałaban: „zwał się [on] przeto jak widzimy Berek Joselewicz, a niezależnie od tego zowią go współczesne źródła: Berek, Berko, Berkow, Joselowich, Josielowicz itp., sam zaś podpisuje się Berek, częściej zaś Berka”.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama