Reklama

Dyplomata w fioletach

Armand-Jean, trzeci syn walczącej z długami, a rządzonej przez kobiety rodziny, stanął przed wyborem określanym przez Francuzów jako „miecz lub kropidło”. Początkowo marzył o mieczu (ćwiczył szermierkę), jednak wykazany w paryskim kolegium zapał do nauki, a zwłaszcza nacisk rodziny (starszy brat odmówił kariery duchownej), pchnęły go ku Kościołowi.
Reklama

Dzięki protekcji Henryka IV wykształcony humanistycznie, wielojęzyczny, a do tego biegły w teologii 21-latek dostał ubożuchne, prowincjonalne biskupstwo Lućon. Młody biskup szybko zabłysnął, wcielając w życie (jako pierwszy we Francji!) w swej diecezji postanowienia zakończonego w 1563 roku soboru trydenckiego. Wykształcenie, elokwencja oraz stosunki na dworze pozwoliły biskupowi Lućon zostać rzecznikiem całego francuskiego kleru podczas zwołanych w 1614 roku przez królową regentkę (Henryka IV zasztyletował w 1610 roku fanatyk Ravaillac) Stanów Generalnych.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama