Reklama

Marcin Schirmer: Walka o zwrot pałaców drogą przez mękę

- Większość majątków w czasach PRL popadła w ruinę - mówi Marcin Schirmer, prezes Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego

Aktualizacja: 17.04.2017 23:10 Publikacja: 17.04.2017 22:15

Marcin Schirmer, prezes Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego

Marcin Schirmer, prezes Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego

Foto: Rzeczpospolita, Dominik Pisarek

Rzeczpospolita: W piątek sąd zajął się sprawą majątku Reyów na Podkarpaciu. Jak dotychczas było ze skutecznością ubiegania się o zwrot wywłaszczonych przez komunistów majątków ziemskich?

Marcin Schirmer: Na podstawie dekretu o reformie rolnej z 1944 roku zabierano całe majątki, zarówno użytki rolne, jak i budynki mieszkalne: pałace, dwory. Łącznie ok. 10 tys. majątków ziemskich. Obecnie wykładnia Naczelnego Sądu Administracyjnego głosi, że dekretowi podlegały wyłącznie użytki rolne. Można więc występować do wojewody o zwrot zespołów dworsko-parkowych i pałacowo-parkowych. Tyle że jest to droga przez mękę.

Dlaczego?

Trwa to bardzo długo. Zazwyczaj trzeba przejść wszystkie możliwe instancje. Instytucje samorządowe, a potem Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, z uporem odwołują się od decyzji sądów, maksymalnie przedłużając sprawę. Czasami dochodzi do absurdów. Trzeba bowiem udowodnić przed sądem rozdzielność funkcji mieszkalnej i gospodarczej, np. wykazać, że robotnikom płacono nie w budynku mieszkalnym, tylko np. w oficynie. Są też inne problemy.

Jakie?

Reklama
Reklama

Nawet jeżeli uda się odzyskać nieruchomości, to są one z reguły w strasznym stanie – zdewastowane. Poza tym dawniej majątek ziemski był jednolitym organizmem. Dom mieszkalny był utrzymywany z łąk, przemysłu. W tej chwili, po odzyskaniu dworu bez zaplecza gospodarczego, potrzeba olbrzymich środków własnych, by taki dom utrzymać.

Dużo jest przypadków ubiegania się o zwrot majątku?

Trudno powiedzieć. Na pewno nie jest to skala masowa. Często po prostu nie ma już o co się ubiegać. Choć gdy dwór jest w ruinie, można wystąpić o park.

Co w czasach PRL mieściło się w wywłaszczonych majątkach?

Było z tym różnie. Czasami w budynkach mieściła się chociażby dyrekcja PGR, część z nich przeznaczono na szkoły, spółdzielnie produkcyjne czy państwowe ośrodki maszynowe. Wiele obiektów służyło jako mieszkania kwaterunkowe, a te bardziej reprezentacyjne – za ośrodki wypoczynkowe Urzędu Rady Ministrów. Większość majątków w czasach PRL popadła w ruinę. Obecnie głównym właścicielem pałaców, dworów jest Agencja Nieruchomości Rolnych.

Historia
Agentka, której ufał Canaris. Niezwykła historia Haliny Szymańskiej
Historia
Skafandry, które zmieniły świat. Nowy skarb trafił do polskiego muzeum
Historia
Ministerstwo kultury nie chce kolejnego muzeum o zbrodni pomorskiej
Historia
Artefakty z Auschwitz znów na aukcji w Niemczech. Polski rząd tym razem nie reaguje
Historia
Julia Boyd: Po wojnie nikt nie zapytał Niemców: „Co wyście sobie myśleli?”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama