Reklama

Po rzuconej na stosie „klątwie templariuszy” papież i król nie przeżyli kolejnego roku

W pierwszej połowie 1311 r., po blisko czterech latach polityczno-pokazowych procesów Zakonu Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona, w miesiącach poprzedzających sobór w Vienne, papież Klemens V zamknął się wraz z najwyższymi członkami komisji papieskich w Groseau, blisko opactwa w Malaucène, aby w tamtejszej plebanii wspólnie przeanalizować zebrane zeznania i dowody.
Fleury François Richard, „Przesłuchanie wielkiego mistrza templariuszy Jakuba de Molay” – obraz z 18

Fleury François Richard, „Przesłuchanie wielkiego mistrza templariuszy Jakuba de Molay” – obraz z 1806 r.

Foto: FLEURY FRANÇOIS RICHARD/MBA LYON

To, co nazywamy „procesem templariuszy”, było bowiem szeregiem działań dochodzeniowych, którymi kierowały różne komisje śledcze i trybunały inkwizycyjne powołane przez papieża. Inicjatorem procesu był król Francji Filip IV Piękny. On też wywierał ogromną presję na papieża i członków komisji, ale formalnie nie był nawet oskarżycielem posiłkowym. Od 1310 r. do „procesu” dołączyli obrońcy templariuszy, wśród których najważniejsi byli: kapelan i prokurator zakonu Piotr z Bolonii, któremu przypadła rola głównego mówcy w obronie templariuszy, oraz Renaud z Provins (Reginaldus de Provino), preceptor Orleanu i prokurator przy Kurii Rzymskiej. Komisje papieskie nie udowodniły zarzutu herezji, znalazły natomiast wiele dowodów na „czyny niegodne”, łamiące regułę zakonną. Nie były one jednak podstawą do kasaty Świątyni, a tym bardziej do skazania jej przywódców na śmierć. Sobór w Vienne, który otrzymał materiał dowodowy, odrzucił oskarżenia o herezję, ale rozwiązał zakon. Bullą „Vox in excelso” papież zniósł zakon, jego majątek przekazał szpitalnikom, a wielkiemu mistrzowi Jakubowi de Molay oraz innym przywódcom zakonu udzielił rozgrzeszenia (absolucji). Oznaczało to, że przełożeni Świątyni, którzy byli nielegalnie przetrzymywani w więzieniach królewskich, otrzymali natychmiastowy immunitet papieski, gwarantujący ochronę ich życia. Sobór pozwolił, a nawet zalecił, żeby byłych templariuszy przyjmowano – z ominięciem wszystkich procedur inicjacyjnych – do innych zakonów, w tym szpitalników. Sam Jakub de Molay otrzymał nawet osobistego kapelana i mógł codziennie uczestniczyć we mszy św.

RP.PL i The New York Times

Kup roczną subskrypcję RP.PL i ciesz się dostępem do The New York Times!

Zyskujesz:

- Roczny dostęp do The New York Times, w tym do: News, Games, Cooking, Audio, Wirecutter i The Athletic.

- RP.PL — rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i świata z dodatkową weekendową porcją błyskotliwych tekstów magazynu PLUS MINUS.

Reklama
Historia świata
Jak odkryliśmy skarb templariuszy. Zaczęło się od „Pana Samochodzika”
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Historia świata
Rozkwit i upadek imperium templariuszy
Historia świata
Dla Amerykanów obecne uderzenie na Iran to przede wszystkim akt sprawiedliwości
Historia świata
Czy Donald Trump zdaje sobie sprawę, że bez Iranu świat byłby ubogi?
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama