Fragment książki Roberta Mercadiniego „Leonardo da Vinci i Michał Anioł. Światło geniuszu, mrok rywalizacji” (przekł. Barbara Bardadyn), która ukazała się nakładem Wydawnictwa Bo.wiem.
Leonardo jest opłacany przez Ludwika Sforzę. Nie oznacza to jednak, że Sforza powinien korzystać z jego usług tylko w celu upiększenia własnej siedziby. Może wykorzystać pracę Leonarda także jako monetę przetargową, żeby zadowolić osoby, z którymi chce utrzymać dobre relacje i od których chce otrzymywać przysługi. I tak w 1494 roku da Vinci dostaje od Sforzy zlecenie udekorowania ściany refektarza w klasztorze dominikanów (tak, dominikanie są także w Mediolanie) pod wezwaniem Santa Maria delle Grazie. Zakonnicy życzą sobie dwóch malowideł na wąskich ścianach sali. Z jednej strony ukrzyżowanie, a z drugiej ostatnia wieczerza.