Nie byłoby wygranej w zimnej wojnie bez europejskiego modelu ustrojowego. Marzenie milionów ludzi w bloku wschodnim, „aby było jak na Zachodzie”, stanowiło potężną psychologiczną broń Europy Zachodniej. Stary Kontynent integrował się też pomimo siły i oporu partii komunistycznych w krajach takich jak Francja czy Włochy (dziś ich rolę przejęły ruchy populistyczne). Demokratyzowała też dyktatorskie reżimy gen. Franco, Salazara i greckich pułkowników. Bez procesu integracji europejskiej zwycięstwa w zimnej wojnie by nie było. Ameryka pomagała, ale nie była aktywną stroną procesu, który doprowadził do rozpadu ZSRR. To więc nie tylko amerykańskie rakiety, lecz w tej samej mierze europejski dobrobyt, poczucie swobody i osobistego bezpieczeństwa obywateli, wolność podróżowania, niezależne i rozdyskutowane uniwersytety podkopywały fundamenty systemu sowieckiego.