Reklama

Supermocarstwa starożytności: Rzym i Persja

Imperium rzymskie jedynego godnego siebie rywala miało na wschodzie, gdzie perscy monarchowie rządzili bezkresnym królestwem i kontrolowali szlaki handlowe do tajemniczych krajów Azji.
Współczesny Rzym: ruiny Koloseum – amfiteatru wzniesionego w latach 70–80 n.e. przez Wespazjana i Ty

Współczesny Rzym: ruiny Koloseum – amfiteatru wzniesionego w latach 70–80 n.e. przez Wespazjana i Tytusa, cesarzy z dynastii Flawiuszów

Foto: SHUTTERSTOCK

Reklama

Fragment książki Adriana Goldsworthy’ego „Orzeł i Lew. Rzym, Persja i wojna nie do wygrania”, która ukazała się nakładem Domu Wydawniczego Rebis. Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji.

Kiedy w którymś z imperiów dochodziło do wewnętrznych wstrząsów, drugie obserwowało to i czekało, kto ostatecznie wypłynie jako nowy władca. Krassusa do ataku zachęciła pozorna słabość Partii, kiedy bracia Arsakidzi walczyli między sobą. Najgroźniejsza inwazja na terytorium rzymskie nastąpiła, kiedy republikę rozdarł głęboki podział i Partowie wsparli Labienusa. Wprowadzony przez Augusta pryncypat zapewnił długotrwały spokój wewnętrzny, dzięki czemu Rzym stał się dla nich dużo bardziej przewidywalnym i łatwiejszym w kontaktach sąsiadem. Na dodatek kolejni cesarze woleli nie mieszać się zbyt aktywnie do wewnętrznych walk w Partii. Wspierali, owszem, poszczególnych pretendentów, jeśli mogło to przynieść korzyści, ale bez posuwania się do otwartych działań militarnych. Nawet w takich okresach wstrząsów korzystne dla obu stron okazywało się utrzymywanie dobrych wzajemnych stosunków.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama