4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Choć Cyganie byli potomkami indyjskich Ariów, to jednak ze względu na brak przynależności państwowej zostali uznani przez niemieckie prawo w 1935 r. za „podludzi”. Szacuje się, że w latach 1935–1945 Niemcy zamordowali od 200 tys. do pół miliona Romów i Sinti
Swoją decyzję wydał w oparciu o najbardziej barbarzyńskie prawo w historii cywilizacji europejskiej, czyli uchwalone przez niemiecki Reichstag 15 września 1935 r. dwie ustawy: „O obywatelstwie Rzeszy” i „O ochronie krwi niemieckiej i niemieckiej czci”. Dzieliły one wszystkich ludzi na dwie kategorie: „Aryjczyków”, czyli nordycką rasę panów (niem. Herrenrasse lub Herrenvolk) oraz w zasadzie całą resztę, czyli „nie-Aryjczyków” lub inaczej „podludzi” (niem. Untermenschen).
W oparciu o bełkotliwe wynurzenia dwóch fanatycznych austriackich rasistów: Guida Karla Lista i Josepha Adolfa Lanza, narodowi socjaliści zakwalifikowali do grupy aryjskiej wszystkie ludy germańskie, wskazując Niemców jako najdoskonalszych przedstawicieli w tej kategorii. Wzorcową grupę „niearyjskich” podludzi stanowili w ich opinii: Żydzi, Cyganie i Słowianie, w tym głównie Polacy i Rosjanie. Dzisiejsza genetyka i antropologia dowodzą jednego wspólnego pochodzenia ludów słowiańskich i skandynawskich, ale demokratycznie wybrany parlament narodu żyjącego w sercu Europy przyjął 90 lat temu za wzór porządku społecznego wynurzenia dwóch obłąkanych dziwaków. Pierwszy z nich, który do swojego nazwiska List bezprawnie dodał przydomek „von”, założył w 1911 r. „Zakon Armanów”, czyli klubik kilku dziwolągów, do których należał też wspomniany Joseph Adolf Lanz. Ten osobnik był byłym cystersem z klasztoru Heiligenkreuz. Tam kazał nazywać się bratem Jörgiem. Wśród zakonników zyskał raczej miano „brata szajbusa”, który w 1894 r. ogłosił, że ujrzał świetlistego rycerza miażdżącego stopą głowę małpy. Siedem lat później Lanz został wyrzucony z klasztoru za homoseksualizm. Zamelinował się gdzieś w Wiedniu, gdzie wygłaszał prywatne prelekcje o konieczności „zabijania ludzi-małp przez ludzi-panów”. Aby ukryć żydowskie pochodzenie swojej matki, zamówił sfałszowane drzewo genealogiczne swojej rodziny i zaczął przedstawiać się jako baron doktor Adolf Jörg Lanz von Liebenfels.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Ten ustalony na kongresie wiedeńskim trwał przez cały XIX w. Nie na darmo nazwano go „długim stuleciem”. Porząde...
Urodziła się w 1906 r. w amerykańskim St. Louis. Ale światową karierę zrobiła jako... francuska tancerka, aktork...
To historia bliższa nam, niż mogłoby się wydawać. 14 lutego 44 r. przed Chrystusem senat Republiki Rzymskiej obw...
Joanna Grudzińska, żona wielkiego księcia Konstantego, sama mówiła, że nie przeżyje pierwszej rocznicy Nocy List...