I wojna światowa była konfliktem nowego rodzaju. Machinę wojenną napędzała ropa. W 1914 r. armia brytyjska miała 900 pojazdów spalinowych, pod koniec wojny już 120 tys. Wszystkie okręty wojenne Royal Navy zbudowane po 1912 r. zamiast węgla zużywały ropę. Anglia poświęciła 5 mln funtów, by uzyskać kontrolę nad Persko-Brytyjską Kompanią Naftową (późniejsze BP) i rozpoczęła eksploatację złóż w Zatoce Perskiej w 1908 r., w roku 1913 zaś w Abadanie powstała pierwsza rafineria, która przetwarzała surowiec z odwiertów w okolicach Basry. Mezopotamia leżała w granicach imperium ottomańskiego, ale pola roponośne należały do Brytyjczyków. Gdy po wybuchu I wojny światowej Turcja opowiedziała się po stronie państw centralnych, starcie z Wielką Brytanią było nieuniknione.
Brytyjska inwazja
6 listopada 1914 r. Brytyjczycy dokonali desantu niedaleko Al-Fau. 600 żołnierzy z Royal Marines i 16. Brygady „Poona” wylądowało na błotnistym brzegu. Ostrzał artylerii okrętowej uciszył turecką artylerię i zabił dowódcę fortu. Atakujący napotkali niewielki opór i zajęli tureckie pozycje, przejmując wiele sprzętu, w tym załadowane i gotowe do strzału działa. Turcy nie próbowali nawet bronić Basry i wojska generała Arthura Barretta wkroczyły do miasta bez wystrzału. Kolejnym celem była Al-Kurna położona 40 mil na północ, w miejscu gdzie Tygrys i Eufrat łączą się, tworząc Szatt al-Arab. Armia brytyjska w ciągu miesiąca zajęła oba miasta, biorąc 1000 tureckich jeńców i tracąc ledwie 67 własnych żołnierzy.
Czytaj więcej
Zanim Australia doświadczyła hekatomby w okopach Europy, pierwszą krew przelała na wyspach pacyfi...
Süleyman Askerî, dowódca sił ottomańskich, postanowił kontratakować. Zebrał 18 tys. wojska, wśród których 12 tys. stanowiła lokalna klanowa milicja. I postanowił odbić Basrę. Zaatakował obóz angielski w Shu’aiba, gdzie w umocnieniach czekało 7 tys. żołnierzy. Pierwsze ataki tureckie 11 kwietnia 1915 r. nie przyniosły sukcesu, a kontratak Anglików wsparty ogniem artylerii doprowadził do pojmania 400 Arabów, co spowodowało ucieczkę reszty klanowych oddziałów. Kończyła się amunicja i aby doprowadzić do szybkiego zakończenia bitwy, piechota z Dorset ruszyła do szarży na bagnety; za nią poszły oddziały hinduskie i pozycje tureckie upadły. Askerî popełnił samobójstwo. To zwycięstwo oznaczało osiągnięcie strategicznego celu kampanii – Turcy przestali zagrażać Basrze i angielskiemu wydobyciu ropy. Porażka wojsk tureckich ujawniła wrogie wobec Turków nastawienie lokalnej arabskiej społeczności.
Łatwość, z jaką wojska brytyjskie zdobyły Basrę i Al-Kurnę, zaostrzyła apetyty dowódców na kolejne, równie gładkie, sukcesy. Ambicja pchała ich do dalszej ekspansji. W raportach do Londynu przedstawiali słabość wojsk przeciwnika i kusili łatwymi sukcesami (wojna w Europie nie obfitowała w sukcesy militarne, wizja wkroczenia do Bagdadu była więc kusząca). Dostali pozwolenie na kontynuowanie ofensywy, jeśli będzie to rozsądne. Czas pokaże, że nie było.