Mir Jafar, człowiek, który sprzedał Indie

Są w historii świata postacie, których działania decydowały o losach państwa czy narodu, z którego się wywodzili. Tak też było w przypadku Mira Jafara, Araba i szyity, który został pierwszym nababem Bengalu pod panowaniem brytyjskim.

Publikacja: 12.08.2022 03:00

„Spotkanie Roberta Clive’a i Mira Jafara po bitwie pod Palasi”, obraz Francisa Haymana

„Spotkanie Roberta Clive’a i Mira Jafara po bitwie pod Palasi”, obraz Francisa Haymana

Foto: NationalPortraitGalleryLondon/National Portrait Gallery/Forum

Mir Jafar Ali Khan Bahadur urodził się w 1691 r. w Kumilli w Bangladeszu. Jego ojcem był Sayiid Ahmed Najafi (mirza Mirak). Mir Jafar przywędrował do Indii jako poszukiwacz przygód i praktycznie bez grosza przy duszy. Dzięki swojej inteligencji i sprytowi zdobył zaufanie nababa Alivardiego Khana (1671–1756). Tytuł nabab oznaczał wicekróla w Zachodnim Bengalu, Biharze i Orissie – prowincjach indyjskiego imperium Wielkich Mogołów. W połowie XVIII w. potęga i znaczenie Wielkich Mogołów osłabły i w poszczególnych regionach ogromnego subkontynentu indyjskiego władzę sprawowali nababowie, których przyrównać można do udzielnych książąt dzielnicowych prowadzących własną politykę gospodarczą i kulturalną.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj więcej, wiedz więcej!
Rok dostępu za 99 zł.

Tylko teraz! RP.PL i NEXTO.PL razem w pakiecie!
Co zyskasz kupując subskrypcję?
- możliwość zakupu tysięcy ebooków i audiobooków w super cenach (-40% i więcej!)
- dostęp do treści RP.PL oraz magazynu PLUS MINUS.
Historia świata
„Do Domu Ojca” – śmierć i pogrzeb papieża Polaka
Materiał Partnera
Warunki rozwoju OZE w samorządach i korzyści z tego płynące
Historia świata
Gdy odchodzi najwyższy pasterz
Historia świata
„Dziennik lat trwogi”. Jak Friedrich Reck-Malleczewen opisywał upadek narodu niemieckiego
Historia świata
Skąd do Argentyny przybyła rodzina Bergoglio?
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Historia świata
Paweł Łepkowski: Co ma wspólnego demokracja z Zatoką Meksykańską?