Reklama

Przemawiając głosem anonimowego posła Sejmu Wielkiego językiem z jego epoki

O Konstytucji 3 Maja lepiej nie mówić w ogóle, niż mówić o niej krytycznie. Wielu historyków jest wiernych tej zasadzie i subtelnie omija ocenę negatywnych konsekwencji jej uchwalenia.
,,Konstytucja 3 Maja 1791 roku” – obraz Jana Matejki z 1891 r.

,,Konstytucja 3 Maja 1791 roku” – obraz Jana Matejki z 1891 r.

Foto: MUZEUM NARODOWE

A jak z perspektywy 235 lat ocenialiby swoje decyzje z 1791 r. członkowie Stronnictwa Patriotycznego z marszałkiem Sejmu Wielkiego Stanisławem Małachowskim, Ignacym Potockim i Hugo Kołłątajem na czele? Nie pozwolę sobie na hermeneutykę historyczną, aby przemówić w ich imieniu. Byłby to nieetyczny nekrowertyzm. Pozwolę sobie jednak na inny pastisz historyczny, przemawiając głosem anonimowego posła Sejmu Wielkiego językiem z jego epoki. Kto wie, może tak właśnie ten człowiek oceniałby dzisiaj wartość wysiłku wniesionego w uchwalenie Prawa Rządowego 1791 roku:

Pozostało jeszcze 88% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama