Śledztwo dotyczy zbrodni nazistowskiej i przeciwko ludzkości popełnionej 13 maja 1942 r. w Zwickau przez funkcjonariuszy hitlerowskich – sędziów niemieckiego Wyższego Sądu Krajowego w Poznaniu, którzy wydali wyrok kary śmierci oraz długoletniego więzienia wobec Mariana Marciniaka oraz 38 innych obywateli polskich, członków organizacji niepodległościowej Czarny Legion. Zdaniem śledczych stanowi to element polityki eksterminacyjnej III Rzeszy niemieckiej, mającej na celu wyniszczenie Polaków jako grupy narodowej.

W wydanym postanowieniu prokurator przypomina, że zatrzymani Polacy stanęli przed sądem pod zarzutem „przygotowywania zdrady stanu poprzez dążenie do ponownego utworzenia państwa polskiego”. Z tego względu uznani zostali za wrogów Rzeszy, działających na szkodę jej bezpieczeństwa. Przywódcy ugrupowania zostali skazani na karę śmierci, pozostali – na karę wieloletniego więzienia. Wyrok odbywali w więzieniach oraz obozach koncentracyjnych, gdzie większość z nich poniosła śmierć, kary śmierci wykonano zaś na Placu Monachijskim w Dreźnie.

Czytaj więcej

Jak Niemcy z NRD zastrzelili Polaka pracującego dla Brytyjczyków. Szczegóły śledztwa

„Śledztwo jest w toku, w wyniku podjętych czynności dowodowych uzyskano opracowanie historyczne obrazujące okoliczności sprawy i sylwetki osób skazanych oraz ustalono dane sędziów i prokuratora biorących udział w wydaniu przestępczego wyroku. Trwają starania o ustalenie potencjalnych świadków oraz osób z kręgu najbliższych względem nieżyjących pokrzywdzonych” – opisuje prokurator IPN.

Czym zajmowała się organizacja Czarny Legion

Chodzi o ugrupowanie konspiracyjne Czarny Legion, założone przez pracownika huty szkła z Gostynia Mariana Marciniaka w marcu 1940 r. Organizacja ta została rozbita przez gestapo wiosną 1941 r., a większość jej członków aresztowano.

Historyk Wojciech Königsberg w artykule opublikowanym w wp.pl twierdzi, że organizacja ta liczyła zaledwie 100 osób, mieli działać zbrojnie ubrani w czarne mundury z przypiętymi do czapek odznakami trupich czaszek. „Nie była to jednak formacja kolaborująca z Niemcami, a jedna z polskich organizacji podziemnych utworzona przez robotników w wielkopolskim Gostyniu” – napisał popularyzator historii.

Organizacja ta powstała w Gostyniu po wkroczeniu wojsk niemieckich. Miasto to zostało wcielone do Rzeszy Niemieckiej. Legionem dowodzili Marian Marciniak oraz Józef Moskwa. Organizacja miała struktury także w pobliskich miastach. „Od późnej wiosny 1940 r. organizacja zajmowała się obserwacją sił niemieckich w okolicy, zwracając szczególną uwagę na stan uzbrojenia, liczebność oraz przeznaczenie jednostek. Zebrane informacje przekazywano do Polskiej Organizacji Walki Niepodległościowej w Łodzi. Niewykluczone, że były również wykorzystywane przez Związek Walki Zbrojnej. Podjęto także próbę produkcji materiałów wybuchowych z saletry, prowadzono szkolenie wojskowe oraz zdobywano uzbrojenie na okupantach” – opisuje Wojciech Königsberg.

Czytaj więcej

Okrutna zbrodnia Niemców w szpitalu. Nieosądzona lekarka po wojnie otrzymała Krzyż Zasługi RFN

Tortury i kary śmierci

Wiosną 1941 r. gestapo zatrzymało ok. 80 członków organizacji. Zostali oni poddani torturom. 28 października 1941 r. legioniści opuścili więzienie w Rawiczu i zostali przewiezieni do więzienia w Zwickau. „Na miejscu przywitały ich setki plakatów ostrzegających przed przybyciem grupy polskich bandytów, którzy mordowali ludność niemiecką w Gostyniu. Nie obyło się bez obrzucania kamieniami, kopniaków i uderzeń ze strony mieszkańców miasteczka, którzy tłumnie przybyli obserwować ponury przemarsz z dworca do więzienia” – opisał historyk.

W marcu 1942 r. stanęli oni przed sądem. Za rzekome przygotowywanie zdrady stanu dwanaście osób zostało skazanych na karę śmierci. Reszta otrzymała wyroki od dwóch do dziesięciu lat obozu karnego. Egzekucje zostały wykonane w Dreźnie poprzez zgilotynowanie.

Szacuje się, że w latach 1933-1945 w Niemczech na gilotynie ścięto kilkanaście tysięcy osób. Gilotyny znajdowały się nie tylko w więzieniu w Dreźnie, ale także m.in. w Berlinie-Plötzensee, Hamburgu, Kolonii, Katowicach.