Mowa o wystawie czasowej „RE: Średniowiecze. 1000 lat 1000 wersji”, której częścią były usunięte już memy wykorzystujące wizerunki religijne dotyczące męki i zmartwychwstania Chrystusa.
Wystawa poświęcona średniowieczu w Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie
Wernisaż wystawy czasowej „Re: Średniowiecze. 1000 lat 1000 wersji” odbył się w Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie 25 stycznia 2026 r. Wystawa będzie otwarta do 4 października 2026 r.
W komunikacie informującym o wernisażu muzeum podkreśliło niekonwencjonalny charakter wystawy, w której średniowiecze styka się ze współczesnością: „Na ścianach widoczne są rozmowy w formie wiadomości tekstowych, czy obrazy średniowieczne przekształcone w memy”. Tymi ostatnimi urażona poczuła się jednak część odbiorców. Na sprawę zareagowała kuria.
Wystawa w Gnieźnie. Kuria wydała oświadczenie
We wtorek 24 lutego rzecznik prasowy archidiecezji gnieźnieńskiej ks. Remigiusz Malewicz wydał oświadczenie. Podkreślił w nim, że kuria wyraża głębokie zaniepokojenie sposobem, w jaki na wystawie wykorzystane zostały wizerunki religijne.
„Dla osób wierzących przedstawione obrazy nie są jedynie elementem kulturowego przekazu, lecz stanowią wyraz najgłębszych prawd wiary oraz przestrzeń przeżycia duchowego. Wykorzystywanie ich w kontekście humorystycznym, opatrzonym komentarzami prezentowanymi na wystawie, budzi ból oraz poczucie braku należnego szacunku wśród wiernych” – czytamy w oświadczeniu.
Kuria podkreśliła w nim również, że szanuje wolność twórczości artystycznej, a także autonomię instytucji kultury. Przy czym przypomniała, że „[…] wolność wyrazu wiąże się z odpowiedzialnością za słowo i obraz, a także z wrażliwością na to, co dla innych stanowi rzeczywistość świętą i szczególnie doniosłą”.
Muzeum w Gnieźnie usunęło część wystawy poświęconej średniowieczu
Jeszcze we wtorek na oświadczenie kurii odpowiedziało Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie. Wyjaśniło, że celem wystawy jest przedstawienie i zbadanie recepcji średniowiecza na przestrzeni epok.
Dodało, że instalacja artystyczna autorstwa Zofii Załeskiej – czyli część wystawy, która wzbudziła kontrowersje – „[…] dotyka zagadnienia, jak współczesny język komunikacji – memy – rezonuje z estetyką epoki”. Natomiast zarówno autorka, jak i pozostali twórcy wystawy nie mieli zamiaru nikogo obrażać czy ośmieszać.
Władze muzeum wyraziły zrozumienie dla skrajnych emocji, które wywołała wspomniana część wystawy, a szanując głosy odbiorców usunęły z wystawy – w porozumieniu z twórczynią – memy budzące najwięcej kontrowersji.