Rodzina Siniarskich. Zginęli, bo ratowali Żydów w Lutkówce

Instytut Pileckiego upamiętni rodzinę Siniarskich, którzy w czasie wojny zostali zamordowani przez Niemców wraz z ukrywającymi się u nich Żydami.

Publikacja: 08.03.2024 03:00

Willa Wnada w Żyrardowie, gdzie w czasie wojny była siedziba niemieckiej policji

Willa Wnada w Żyrardowie, gdzie w czasie wojny była siedziba niemieckiej policji

Foto: Materiały prasowe

Uroczystości odbędą się 10 marca w Lutkówce niedaleko Mszczonowa na Mazowszu w ramach programu „Zawołani po imieniu”, poświęconego tym, którzy stracili życie, ratując Żydów.

W południe zaplanowana jest msza święta w kościele Świętej Trójcy w Lutkówce, a o godz. 13.30 odsłonięcie tablicy pamiątkowej przed Szkołą Podstawową im. mjr. Józefa Wiśniewskiego.

Siniarscy zaopiekowali się młodymi Żydami

Stanisław Siniarski, jego żona Marianna wraz z dziećmi: Marianem, Ireną i Edwardem, w czasie wojny mieszkali w domu położonym na uboczu Lutkówki. Na początku 1944 roku udzielili schronienia parze młodych Żydów: pochodzącemu z Żyrardowa Wolfowi Lipszycowi oraz Chanie z Grodziska Maz., która była w zaawansowanej ciąży. Na początku marca 1944 roku urodziła syna.

Czytaj więcej

„Szalony” – zapomniany bohater II Wojny Światowej

Jak podają historycy Instytutu Pileckiego rankiem 10 marca 1944 roku do Lutkówki przyjechali funkcjonariusze niemieckiej żandarmerii oraz Schupo z Żyrardowa. Na podwórku zastali Stanisława Siniarskiego i zapytali, czy kogoś ukrywa. Kiedy zaprzeczył, został uderzony w twarz.

Zbrodnia dokonana 10 marca 1944 w Lutkówce

„Widziałem, jak wyszła żona Siniarskiego, a potem troje dzieci. Wszystkim kazali stanąć pod ścianą stodoły i zaczęli strzelać do domu przez drzwi i okna, dopiero po jakimś czasie widziałem, jak wyprowadzono Żyda w bieliźnie i wtedy kazali wszystkim położyć się na ziemi” – zeznał po wojnie Józef O., który doprowadził Niemców do gospodarstwa.

Jeden z żandarmów zabił ich serią z broni maszynowej. Niemcy w domu znaleźli Chanę z noworodkiem. Zostali oni zamordowani strzałami z pistoletu. Po dokonaniu zbrodni żandarmi przystąpili do grabieży mienia Siniarskich. Sprowadzono też sołtysa, który miał zakopać zwłoki zamordowanych.

Bezkarni sprawcy zbrodni z Lutkówki

W czerwcu 1945 roku, kiedy do kraju wrócił z robót przymusowych syn Stanisława, Zdzisław Siniarski, przeniesiono ciała zabitych na cmentarz w Lutkówce. Natomiast pod koniec lat 80. XX w. do Polski przyjechał Chaim Lipszyc, który jako jedyny przeżył wojnę. Z jego inicjatywy ekshumowano szczątki zamordowanych Żydów.

Czytaj więcej

Niemiecka zbrodnia w Łańcucie. Polka zamordowana, bo ukrywała Żydów

Józef O., który doprowadził żandarmów do gospodarstwa w Lutkówce, został w 1948 roku oskarżony przez prokuratora, ale ostatecznie sąd go uniewinnił, część świadków twierdziła bowiem, że to Stanisław B., który wcześniej przez pewien czas udzielał schronienia Chanie, przekazał Niemcom informacje. Bezkarni zostali też sprawcy zabójstwa niemieccy żandarmi.

Historia
Niemiecka zbrodnia w Łańcucie. Polka zamordowana, bo ukrywała Żydów
Historia Polski
Insytut Pileckiego uhonorował kolejną polską rodzinę, która ratowała Żydów
Historia Polski
IPN wraca do śledztwa w sprawie zabójstwa w lesie Rząśnik
Historia Polski
Odcisk palca na chlebie sprzed 8600 lat
Historia Polski
2 kwietnia mija 19. rocznica śmierci Jana Pawła II