Donald Trump wykonał w czwartek elegancki gest pod adresem naszego kraju. W przemówieniu w Colleville-sur-Mer, gdzie znajduje się jeden z amerykańskich cmentarzy wojennych, prezydent USA wymienił „dzielnych Polaków" na trzecim miejscu po Brytyjczykach i Kanadyjczykach, oddając hołd bohaterom lądowania w Normandii. Dopiero później przeszedł do długiego opisu heroizmu własnych rodaków.
Przemawiający chwilę wcześniej Emmanuel Macron potraktował Polskę już mniej hojnie. Znaleźliśmy się w jego przemówieniu na ostatnim miejscu wśród narodów, które brały udział w wyzwoleniu Normandii, choć prezydent przyznał, że „rola polskich czołgów okazała się decydująca przy zamknięciu worka w Falaise".