"Rozmowa wielkich sojuszników: komunisty i nazisty. A dwa lata później pokłócili się o to, kto zabił więcej ludzi..." - taki wpis pojawił się na profilach PFN na Facebooku i Twitterze.

Materiały zamieszczono w trzech językach: polskim, angielskim i rosyjskim. 

"Siema. Widzę, że zagarnąłeś już Austrię i Czechosłowację. Gratki" - od tych słów rozmowę zaczyna Stalin. "No dzięki, co tam" - odpowiada Hitler.

W dalszej części Stalin tłumaczy, czemu zależy mu na zaatakowani Polski. "Oni nas zatrzymali w 1920 pod Warszawą. I to jedyny kraj na przełomie setek lat który zajął Moskwę. Nienawidzę ich. Trzeba ich zniszczyć!!!! Pomożesz?".

Wpis spotkał się z powszechną krytyką ze strony internautów. Wiele osób zarzuciło fundacji, że swoimi działaniami nie pomaga w dbaniu o wizerunek naszego kraju.

Po godzinie wpisy na wszystkich kontach PFN zostały usunięte.

W 2018 r. PFN wydała 111 mln zł. Z tego najwięcej, bo ponad 33 mln zł, na promocję kraju za granicą, w tym ochronę wizerunku i przeciwdziałanie rozpowszechnianiu informacji krzywdzących i zniesławiających kraj (w reakcji na nieprawdziwe treści historyczne).