Most Tczewski, zbudowany w latach 1851-1857, był w momencie oddania do użytku najdłuższym mostem na świecie.
Był też mostem granicznym między Polska a Wolnym Miastem Gdańskiem i pierwszym miejscem, w które uderzyły niemieckie bomby 1 września 1939 roku - 6 minut przed Wieluniem i 11 minut przed Westerplatte - pisze Onet.
Most został częściowo wysadzony w powietrze przez broniących go polskich żołnierzy.
Po wojnie odbudowano go, ale nigdy nie udało się przywrócić mu pierwotnego stanu.
W 2000 roku ze względu na bardzo zły stan został zamknięty dla ruchu kołowego i pieszego. W 2012 roku rozpoczął się jego remont, który do tej chwili pochłonął 70 mln złotych.
Za te pieniądze wyremontowano m.in. cztery zabytkowe wieżyczki, a także najstarszą część obiektu - oryginalną kratownicę z połowy XIX-wieku - pisze Onet. Do zakończenia remontu potrzeba jednak znacznie więcej - nawet 100 mln złotych.
Takimi funduszami nie dysponuje powiat, który jest zarządcą mostu. Taka decyzja zapadła w 1999 roku, bo przez most przebiega droga powiatowa.
Lokalni politycy, w tym prezydent Tczewa, samorządowcy i Społeczny Komitet Odbudowy Mostu Tczewskiego chcą, by - podobnie jak stało się za sprawą specustawy z Westerplatte - most przeszedł na własność państwa. Ma to być jedyna szansa na wyremontowanie zabytkowego Mostu Tczewskiego.
Ten pomysł podoba się politykom PiS, a pomysłodawcy, aby zwiększyć nacisk, stworzyli internetową petycję, pod którą zbierają podpisy.
"Skarb Państwa przejął Westerplatte, apelujemy do władz Polski o przejęcie również Mostu Tczewskiego, dokończenie jego przedłużającej się odbudowy i stworzenie w nim oddziału Muzeum II Wojny Światowej. Mieszkańcy i lokalne władze popierają ten pomysł. Petycję kierujemy do: Prezydenta RP, Prezesa Rady Ministrów, Kancelarii Sejmu, Ministerstwa Kultury oraz Ministerstwa Infrastruktury" - czytamy w petycji.