Urny z prochami czterech polskich księży więzionych podczas II wojny światowej w obozie koncentracyjnym Dachau odkryto przypadkiem. Pracownik administracji monachijskiego cmentarza Perlacher Forst sprawdzał listy z nazwiskami osób, których urny znajdują się w katakumbach. Odnalazł na nich nazwiska księży Narcyza Turchana, Michała Woźniaka, Stefana Grelewskiego i Ludwika Rocha Gietyngiera. Wszyscy byli więźniami obozu Dachau, a w 1999 roku zostali beatyfikowani.
Ksiądz Michał Woźniak przed wojną był proboszczem w Kutnie. W 1938 roku wszystkie swoje oszczędności przekazał salezjanom na działalność młodzieżową. Ci w miejscowości Gnojna pod Kutnem kupili kilka hektarów ziemi i uruchomili szkołę. Działalność oświatową prowadzą tam do dziś, dbają też o pamięć o księdzu Woźniaku. Kilka lat temu doprowadzili m.in. do zmiany nazwy miejscowości Gnojna na Woźniaków. Teraz chcą, by do Polski wróciły jego prochy.