- Chylę czoła przed bohaterami sprzed 40 lat. To dzięki Solidarności żyjemy dziś w wolnym, niepodległym kraju - mówił podczas uroczystości prezydent.
Czytaj także: Bogdan Borusewicz: Wałęsa uratował Solidarność
Duda szczególne podziękowania złożył wielkim nazwiskom, jak "Anna Walentynowicz, Lech Wałęsa, Andrzej i Joanna Gwiazdowe, Henryk Wujec, Tadeusz Mazowiecki, Bogdan Borusewicz, Krzysztof Wyszkowski", ale też wszystkim zwykłym, odważnym robotnikom z tamtych czasów.
Dziękował tym, którzy, jak mówił, nie bali się prześladowań, wyrzucenia z pracy, skazania ani więzienia.
Andrzej Duda stwierdził, że to spotkania z polskim papieżem, Janem Pawłem II, doprowadziły do powstania "Solidarności".
- Kiedy spotykaliśmy się z Janem Pawłem II miliony Polaków patrzyły na siebie, ludzie zrozumieli że myślą tak samo, pragną tego samego. Bez wątpienia był to przełom, który doprowadził do powstania Solidarności - mówił Duda.
Dodał, że "Solidarność" wzięła się nie tylko z "głębokiej potrzeby", ale i z "głębokiej tradycji chrześcijańskiej", w której Polska trwa od 1050 lat.
Wyraził nadzieje, że ideały NSZZ "Solidarność" będą trwały, i radość, że ci, którzy są bohaterami tamtych czasów, są nadal wśród świadków i sprawców historii.
W Gdańsku trwają uroczystości 40-lecia podpisania Porozumień Sierpniowych i powstania NSZZ "Solidarność".