"Rzeczpospolita" opisywała pozew przeciwko dwojgu historyków - prof. Barbarze Engelking kierującej Centrum Badań nad Zagładą Żydów w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN oraz Janowi Grabowskiemu, profesorowi z Uniwersytetu w Ottawie, specjalizującemu się w badaniach nad Holocaustem. Oboje są autorami książki Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski (t. 1-2)"
Zostali oni pozwani przez Filomenę Leszczyńską, krewną jednej z opisywanych w książce postaci, wspieraną przez Redutę Dobrego Imienia.
W książce opisana jest postać stryja Leszczyńskiej, który jako sołtys jednej ze wsi miał być „współwinny śmierci kilkudziesięciu Żydów, którzy ukrywali się w lesie i zostali wydani Niemcom".
Leszczyńska uważa, że jej stryj został przedstawiony w "niekorzystnym świetle" i żąda 100 tys. zł odszkodowania oraz przeprosin w mediach.
Ze wspomnianymi naukowcami spiera się też Instytut Pamięci narodowej, który "w odpowiedzi na oskarżenia o tak liczny współudział Polaków w Holokauście" opublikował recenzję książki autorstwa dr. Tomasza Domańskiego z kieleckiej Delegatury IPN pod tytułem "Korekta obrazu? Refleksje źródłoznawcze wokół książki Dalej jest noc".
Pierwsza rozprawa w tej sprawie odbyła się 12 stycznia.
Towarzystwo Przyjaźni Izrael – Polska oraz dyrekcja Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN w osobie Zygmunta Stępińskiego sprzeciwiają się bezpodstawnym ich zdaniem atakom na badaczy oraz udziałowi w nich "fundacji zasilanej znacznymi kwotami ze środków publicznych".
Głos w tej sprawie zabrali również badacze z Instytutu Pamięci Męczenników i Bohaterów Jad Waszem w Jerozolimie.
"Wszelkie wysiłki zmierzające do ustalenia granic dyskursu akademickiego i publicznego poprzez naciski polityczne lub sądowe są niedopuszczalne" - napisali w oświadczeniu cytowanym przez "Jerusalem Post".
"To poważny atak na wolne i otwarte badania. Postępowania prawne przeciwko naukowcom zajmującym się Holokaustem ze względu na ich badania są niezgodne z przyjętymi normami badawczymi i stanowią atak na dążenie do pełnego i wyważonego obrazu historii Holokaustu oraz na prawdziwość i wiarygodność jej źródeł historycznych" - uważają izraelscy historycy.
Dr David Silberklang, jeden z historyków z Jad Waszem, powiedział w rozmowie z dziennikiem, że pozew jest "częścią skoordynowanej kampanii prowadzonej przez polski rząd, mającej na celu ograniczenie wolności akademickiej", oraz elementem polityki historycznej władzy, która pozwem karze za odejście od właściwych jej zdaniem interpretacji.