Reklama

„Sądny dzień”

Mimo wyczekiwania Francuzów żaden z nich nie przewidział, że cios spadnie akurat 21 lutego 1916 r. Tego dnia słoneczna, choć mroźna i wietrzna pogoda pozwoliła Niemcom rozpocząć operację „Sąd” (Gericht).
„Sądny dzień”

Foto: Rzeczpospolita

Reklama

Pocisk okrętowy eksplodujący na dziedzińcu pałacu biskupiego w Verdun zapoczątkował nieznany dotąd w dziejach koszmar.

Na pozycje obrońców co trzy sekundy spada ciężki pocisk, zabijając ludzi i niszcząc umocnienia. Po godz. 16 ponad 60 tys. Niemców z trzech korpusów armii Kronprinza (VII rezerwowy, XVIII i III) uderza na północ od Verdun na szerokości ok. 6 km. Kilkugodzinna nawała ogniowa nie wystarcza jednak, by wybić obrońców. Resztki batalionów strzeleckich zostają na pozycjach i zatrzymują Niemców pod wsią Haumont oraz w laskach Caures i Herbebois. Dzieje się tak, gdyż piechota niemiecka nie rwie do przodu, tylko koncentruje się na przygotowaniu zdobytego terenu dla artylerii. Ogień dział mniejszego kalibru ucisza świetne francuskie siedemdziesiątki piątki, niezdolne teraz do wsparcia obrony. Tymczasem niemiecka ciężka artyleria bije w mosty na Mozie, dezorganizując ruch na francuskim zapleczu.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama